2018/05/05

Ocena bloga (15) — Puzzles of the past


Dzień dobry! 
W końcu przybywam z moją pierwszą recenzją na Katalogu Szuflada. Przyznam się, że troszkę posiedziałam nad nią, jednak mam wrażenie, iż wyszła jakaś taka krótka... Ale to może tylko moje wrażenie. Zapraszam!
(recenzja zawiera kilka gifów, może niekoniecznie akuratnych. :P)


PIERWSZE WRAŻENIE
Wchodząc na bloga, wita nas ładny, jasny i minimalistyczny szablon. Czcionka jest czytelna, więc nie mam zastrzeżeń. Nie biorę pod ocenę szablonu, jednak chciałam o tym wspomnieć.

FABUŁA
O fabule za dużo nie można powiedzieć, ponieważ na blogu pojawiły się tylko trzy posty. Ale, ale…! Ekspozycja jest naprawdę dobra. Nie ma tu wiele, ale jest ciekawie przedstawiona cała sytuacja, i to do tego w taki sposób, iż czytelnik chce wiedzieć więcej. Nie mam zastrzeżeń co do fabuły. Więcej — podobało mi się. Niżej zamieszczam szczegółowy opis wszystkich rozdziałów oraz moich odczuć ich względem.

Jeden | Pilot #1
Pierwszą notkę można sobie podzielić na dwie części: sen Yuki oraz moment, kiedy się już obudziła. Jeśli chodzi o jej sen, to według mnie nie ma tutaj żadnego większego problemu. Opisy miejsc, emocji Cross są świetnie przedstawione. Czyta się to jednym tchem oraz cała sytuacja napawa swego rodzaju niepokojem, a obstawiam, iż był to celowy zabieg. Zastanawia także, czym lub kim jest ten cały Kaname.
Później mamy zgrabny opis, jak dziewczyna się budzi i uświadamia sobie, co się właśnie stało, że to był znów ten sen oraz że Yuki lunatykuje. Dowiadujemy się kilka ciekawych szczegółów (jak przykładowo to, iż dziewczyna zakłada buty na noc, ponieważ wie, co może się przydarzyć). Niby taka nieistotna rzecz, ale diabeł tkwi właśnie w szczegółach. Następnie mamy ukazaną rozmowę pomiędzy Yuki oraz Zero. Tutaj troszkę opis emocji mi szwankował, lecz ładne opisy mi to wynagrodziły. Niemniej jednak cały rozdział był naprawdę przyjemny.

Jeden | Pilot #2
Na początku mamy króciutką rozmowę pomiędzy Zero a Yuki i dowiadujemy się, że dziewczyna wybiera się do biblioteki.
W następnym akapicie mamy świetnie ukazane, jak Zero musi opanować swoje pragnienie. Czułam się lekko niekomfortowo, gdy czytałam o Kiryu wypijającym krew z gołębia, jednak to pewnie był celowy zabieg. Z drugiej strony podobał mi się opis tego, iż chłopak czuwa w nocy nad dziewczyną.
I kolejny bardzo krótki akapit, po prostu opis biblioteki. Nie wiem, jak ty to robisz, ale opisy w tym opowiadaniu są po prostu genialne. Ale o tym wspomnę jeszcze później.

Dwa | Ponura biblioteka
Na samym początku mamy rozmowę między Yuki a bibliotekarką, która obiecuje jej, iż znajdzie dla niej książkę — tyle, nie ma się nad czym rozdrabniać. (Chyba nie muszę pisać o świetnych opisach…)
Kolejny mamy opisane uczucia, jakimi Cross darzy Zero. Mamy  tutaj bardzo ładne porównania. Wyjątkowo spodobało mi się porównanie go do płatka śniegu. W następnym akapicie Kiryu obserwuje wracającą do domu Yuki.
I w kolejnym już coś się dzieje. Bohaterka skaleczyła się, pojawia się krew, co działa na Zero wyjątkowo źle. Emocje targające Kiryu są opisane genialnie, akcja jest dynamiczna i to wszystko czyta się jednym tchem. Nie zapominajmy o Yuki, również zauważamy jej konsternację.
Rozdział kończy się sytuacją, gdy jakaś tajemnicza postać pojawia się w domu Yuki i Zero. Trzeba przyznać, że ten jeden akapit wybitnie zaciekawia czytelnika i sprawia, że chce się więcej. Niestety tutaj kończy się lektura.

BOHATEROWIE
Cóż, ze względu na ilość rozdziałów nie mogę za dużo powiedzieć na ich temat. Na razie mamy zaledwie główną dwójeczkę — Yuki i Zero.
Postaci są skonstruowane póki co całkiem nieźle. Mają charakter, a nie są papierowe. Są przedstawieni jak ludzie — mają pozytywne cechy, ale też coś, co stawia ich w negatywnym świetle. Np. czasami Kiryu wydawał mi się taki… obojętny. Co prawda, dbał o Yuki, jednak ukrywał swoje emocje.
DIALOGI
Tutaj mam również małe pole do popisu — opowiadanie nie dość, że jest krótkie, to dialogów jest znacznie mniej niż opisów. Jeśli chodzi o ich poprawność to jest super, nie mam się do czego przyczepić.
Jednak tutaj mam jedno „ale” — brakuje mi ich. Jeśli się pojawiają, to wypowiedzi bohaterów jest niewiele. Wydaje mi się, że dobrze by było, gdyby w opowiadaniu znalazło się ich troszkę więcej. Nie mówię też, iż ma być ich nawalone — dialog na dialogu dialog pogania, ale więcej by nie zaszkodziło. Myślę, że większość chętnie poczytałaby więcej wypowiedzi bohaterów, bardziej wprowadziłoby to czytelnika w relacje między nimi.

LOGIKA
Specjalnie sprawdzałam całe opowiadanie — nawet dwa razy! — chciałam się doszukać błędów, ale… Nie znalazłam ich. Naprawdę. Jak bum cyk, cyk. Całość jest napisana w taki sposób, że wszystko jest dobrze zbudowane, współgra ze sobą i nie ma żadnych nieścisłości. Jednak nie ma co spoczywać na laurach, oby tak dalej!

BŁĘDY
Ogólnie — jest dobrze. Nie ma tutaj tak, że błąd na błędzie, ale kilka się przytrafiło. W głównej mierze poległaś na interpunkcji, jednak nie ma tragedii. Zaobserwowałam, iż masz problem z imiesłowowymi równoważnikami zdania. Je również trzeba oddzielić przecinkiem. Tutaj zapodaję link do poradnika — [KLIK]. Oprócz tego znalazłam kilka literówek oraz błąd ortograficzny, lecz wydaje mi się, że to po prostu przez niedopatrzenie.

Jeden | Pilot #1
Kilka linijek nie jest wyjustowane, proponuję to poprawić.
„Starając się powstrzymać oddychanie na kilka chwili próbowała wsłuchać się w brzmienie lasu (…)” — brakuje przecinków; powinny znajdować się pomiędzy chwili  oraz próbowała.
„(…) o poziomie ważności wyśnionych przez Yūki rzeczy, choć sami nie wiedzieli, dlaczego.” — bez przecinka przed dlaczego.
„Ocknęli się wtedy leżąc obok siebie na łóżku” — przecinek pomiędzy wtedy a leżąc.
„Yūki stała patrząc na obnażoną (…)” — przecinek pomiędzy stała a patrząc.
„Mimo to w suchych, prostych komunikatach jakie przekazywał (…)” — przecinek pomiędzy komunikatach a jakie.
„– Kuran. – Zamrugała, czując jakby jakiś element układanki spasował się do innego, choć (…)” — przecinek pomiędzy czując a jakby.
„– Chciałam jego pomocy... We śnie – wyszeptała, czując się jakby udzieliła złej odpowiedzi na najprostsze z możliwych pytań.” — przecinek pomiędzy się a jakby.
„Jego źrenice szbłyskawicznie rozszerzyły się” — literówka, chyba chodziło o błyskawicznie.

Jeden | Pilot #2
„Pozwól mi to zrobić. – Nie czekając na odpowiedź chwyciła w garść nóż.” — przecinek między odpowiedź a chwyciła.
„Kusiła krwią, która wypełniając organizm uspokoiłaby niepokonane, ciągle gorejące(…)” — przecinek między organizm a uspokoiłaby.
„Chodząc wśród drzew wyszukiwał żywego stworzenia (…)” — przecinek między drzew a wyszukiwał.

Dwa | Ponura biblioteka
„Biurko, przy którym siedziała bibliotekarka również wydawało się zasępione (…)” — przecinek między bibliotekarka a również.
„(…) tak piękne jak i lodowate.” — przecinek między piękne a jak.
„Zero wiedział o powrocie Yūki już zanim znieruchomiała przed furtką.” — przecinek pomiędzy już a zanim.
„Na samym początku Corss wzdrygała się zaskoczona, gdy podobne sytuacje miały miejsce.” — literówka, powinno być Cross.
„– Zero! – Odwróciła ku niemu głowę, a w jej oczach błysnęła żywa iskierka. – Niestety nie przyniosłam żadnych wieści – dodała szybko. Wiedziała jaki jest cel tej rozmowy.” — przecinek między wiedziała a jaki.
„Cross wybroniła się przed upadkiem na podłogę chwytając się dłonią oparcia fotela, które szczęśliwie (…)” — przecinek między podłogę a chwytając.

PODSUMOWANIE
Podsumowując całe opowiadanie, stwierdzam, że jest dobre. Szczególnie urzekły mnie opisy, są cudowne. Naprawdę. Od dawna nie spotkałam się na czyimś blogu z tak ślicznymi opisami. Dzięki nim możemy sobie wyobrazić miejsca, które słowem maluje dla nas autorka opowiadania. Za to masz ode mnie ogromnego plusa. Oprócz tego masz naprawdę lekkie pióro. Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to nie mam się, do czego przyczepić. Podobnie jest z fabułą, nie znalazłam żadnych nieścisłości. Co prawda wpisów jest niewiele i to też sprzyja logice w opowiadaniu. Jedynie można doczepić się do błędów, których też nie jest bardzo dużo, jednak warto nad tym popracować, aby je wyeliminować. Myślę, że beta spokojnie by podpowiedziała, gdzie się znajdują.
Długo myślałam, jaką ocenę wystawić, jednak zdecydowałam się na siódemkę. Myślę, że to odpowiednia ocena. Wahałam się między siódemką a ósemką, jednak ze względu na ilość rozdziałów zdecydowałam się na tę pierwszą.

OCENA 7/10

9 komentarzy:

  1. ;D
    Aż zajrzę i poczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, chyba nie dodało mojego komentarza. W tej recenzji są błędy:

    „To Zero kazał jej zakładać buty przed zaśnięciem(…)” — nie zakładać buty, a wkładać buty. ← wkładać czy zakładać? https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/wkladac-czy-zakladac;6196.html.
    „Drogę powrotną z biblioteki dziewczyna pokonała niespiesznie. Korzystała z ostatnich dni, w których świecąca nie niebie najbliższa Ziemi (…)” — błąd ortograficzny, powinno być Ziemii. ← to nie błąd. Za to „Ziemii” przez dwa „i” już tak. http://obcyjezykpolski.pl/ziemia-ziemi-nie-ziemii/

    „(…) jego ruchy zdawały się być nerwowe, włosy zajmowały coraz to inne pozycje (…)” — pleonazm, po prostu zdawały się albo były. ← to zdanie jest poprawnie zapisane, nie rozumiem o co chodzi... http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/zdaje-sie-byc-ladny;2767.html”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, postaramy się naprawić tę kwestię! Dziękuję za spostrzegawczość i uważne czytanie naszych publikacji!

      Usuń
    2. Dziękuję za wskazanie błędów! :) Jest to moja pierwsza recenzja, a sama byłam przekonana, że te zdania właśnie były błędami. :/

      Usuń
    3. Szanowna Andalouse, a może zgłosiłabyś się na recenzentkę do nas? Widać, że znasz się na gramatyce ;D

      Usuń
    4. @Netka: Każdy popełnia błędy. Chodzi o to, żeby się doskonalić... Dobrze poszło jak na pierwszy raz i tak!
      @Szamanka: Nie wiem, czy nadaję się do recenzowania... Robię błędy i mam za dużo wielokropków :) (Dzięki recenzji u was uświadomiłam to sobie, jestem wdzięczna za to i staram się opanować "kropkowanie").

      Usuń
    5. Jakbyś jednak chciała się sprawdzić to pisz śmiało :)

      Usuń
  3. O rany! Nie spodziewałam się takiej wysokiej oceny! Dziękuję za zwrócenie mi uwagi na przecinki, nie miałam pojęcia, że tyle int-ów robię. Teraz postaram się popracować nad tym, oraz wstawić więcej dialogów w opowieści. Przyjrzałam się opowiadaniu i masz rację: jest ich zbyt mało.
    Dziękuję za docenienie moich opisów! Babka od polaka zawsze mi powtarza, że powinnam wiersze pisać, bo mam takie poetyckie podejście do świata. Podejrzewam w tym winę mojego zaczytywania się w poezję Leśmiana, Baczyńskiego i Pawlikowskiej-Jasnorzewską - wiem, jestem dziwaczna...

    Jeszcze raz dziękuję za poświęcony na moje opowiadanie czas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest dziwne. ;) Wiele osób czyta poezję (niektórzy nawet piszą. :D).
      Nie ma za co. Polecam się na przyszłość. ^^

      Usuń