2018/05/09

Nowy rozdział (114)

Live fast, die young

03.
Chwilę później Joshua gorączkowo próbował zmierzyć się ze śrubkami. Nie chciał wykorzystywać wiertarki – spowodowałaby o wiele za dużo hałasu, a nie pragnął tego, by Irwin o cokolwiek wypytywał. Była to naprawdę ciężka praca, bo wkręty były dokręcone naprawdę mocno, utrudniając Joshowi łatwe dobranie się do środka, Parę razy musiał zmieniać pozycję, by wygodniej mu się pracowało – wreszcie zdołał odkręcić wszystkie śrubki i odetchnął z ulgą. 
Zanim podniósł kawał drewna, nasłuchiwał, czy aby Irwin ciągle siedział w toalecie. Do uszu Josha doszła jedynie głucha cisza, więc nie czekając dłużej, podniósł klapę – która okazała się wyjątkowo ciężka – i położył ją obok wnęki. Nie mylił się. Coś tam było. 
– Ożeż w mordę – zachłysnął się.

kryminalne, fanfiction//cherub 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz