2018/06/18

Nowy rozdział (153)

Dary Anioła - Miasto Niewiedzy

Część druga. Rozdział 2 - Mam siostrę.
- A więc słucham..- Wzięłam głęboki oddech, po czym w skrócie opowiedziałam jej co się dzisiaj działo pomijając sytuację z moim ojcem. Nie wiem czemu tego nie powiedziałam, ale czułam, że nie powinnam tego mówić. Gdy skończyłam mówić, dziewczyna umilkła na długą chwilę, po czym odezwała się już chyba normalnym głosem.- Czyli chcesz mi powiedzieć, że przez prawie osiemnaście lat żyłam z myślą, że jestem jedynaczką?
- Wybacz, ale nie za bardzo wiem o co ci chodzi.
- Nazywam się Allison Morgenstern i również jestem córką właściciela tego domu, czyli Valentina Morgensterna.

Fanfiction, Fantasy, Dary Anioła.

Spokojnie! To dalej Szuflada!

Cześć! Pewnie jesteście zaskoczeni tą drastyczną zmianą szablonu, więc informuję, że nie stało się nic istotnego. Zmiana ma na celu odświeżyć nieco wizerunek KS oraz poprawić co nieco. 

2018/06/17

Nowy rozdział (152)

Julia i demony
Rozdział ósmy
– Serio? – Zaciskam pięści. – Serio? Akurat TOBIE to przeszkadza? – Jedną dłonią wskazuję na błoto na podłodze. Czuję, że narasta we mnie furia.
Nono zagryza wargi, ewidentnie tłumiąc uśmiech, a do mnie w końcu dociera, że żartował.
– Ha ha, bardzo śmieszne. – Krzywię się. 

autorskie, młodzieżowe, paranormalne

Nowy rozdział (151)

Live fast, die young
08.
– …byłem po prostu szczery – dokończył Joshua.
I od razu tego pożałował. Faith spojrzała na niego tak, jakby mogła zabić go wzrokiem, po czym uśmiechnęła się zaciśniętymi ustami, pokiwała parę razy głową i szybkim krokiem wyszła z basenu. Joshua zdążył usłyszeć, że mruczała coś pod nosem.
Może jakieś klątwy.
Wpatrywał się w jej plecy, dopóki nie zniknęły z jego pola widzenia.
– Życie z babami – mruknął, przewracając oczami.

kryminał, fanfiction, CHERUB

2018/06/16

Nowy blog (112)

You can make anything by writing
Zbiór opowiadań, fanfiction

You can make anything by writing... Za pomocą słów możemy stworzyć wszystko, dać ponieść się wyobraźni. Zapraszam na mojego bloga, który jest zbiorem opowiadań! 
Co piszę? Ano publikuję fanfiction potterowskie, a mam także w planach pewien thriller oraz wiele innych historii. Zaciekawiłam cię? Świetnie, zapraszam!

Status: trwające

Zrób ze mną szablon #4

Witam w kolejnej części poradnika, w której zajmiemy się czcionkami, linkami oraz animacjami po najechaniu na nie. Ogólnie chciałabym przeprosić za długie przerwy w publikacjach, ale – niestety – ten poradnik jest bardzo czasochłonny i wymaga ode mnie siedzenia przed komputerem nieustająco przez kilka godzin. Tak czy inaczej: do dzieła!


(by powiększyć obrazki klikamy na nie)

Ocena bloga (19) Świat wg Greckiego Boga

Dzieńdoberek!
Przychodzę dzisiaj z moja drugą recenzją. :) Po wielu przebojach w końcu udało mi się ją napisać... Naprawdę, robiłam do niej trzy podejścia. Za pierwszym razem już miałam całą napisaną, ale autor wgrał betę (trochę moja wina, bo nie powiedziałam, że ma nic nie zmieniać). Kiedy napisałam prawie całą drugą wersję, mój komputer umarł, a pliku nie odzyskałam. Poniżej znajduje się moje trzecie podejście. W końcu do trzech razy sztuka, prawda? :P


2018/06/15

Ocena bloga (18) Dary Anioła - Miasto Niewiedzy

Zastanawiałam się nad odmówieniem recenzji, gdyż nie lubię pisać tylko złych rzeczy... Ale słowo się rzekło. Mimo wszystko odpuściłam tutaj wyszczególnianie punktów, nie miało ono większego zastosowania w przypadku tak dużej ilości problemów z pisaniem, na jakie tu natrafiłam. Zamiast tego zastosowałam komentarz ogólny i powstrzymałam się od wystawienia oceny liczbowej. Myślę, że po przeczytaniu tej notki każdy zrozumie, dlaczego.

2018/06/14

Nowy rozdział (150)

Plaga
Rozdział I
Czasami mam wrażenie, jakby to było wczoraj. Siedziałam w szkole. W ręku trzymałam IPhone'a. W momencie, gdy to wszystko się zaczęło, byłam typową czternastolatką. Telefon był dla mnie życiem, a to, co w środku niego świętością. Trochę czasu zajęło mi zrozumienie jak przyziemne, było wtedy moje myślenie. Jak wielką wagę przywiązywałam do rzeczy, które w prawdziwym życiu stawały się jedynie kulą u nogi.
W takich chwilach ludzki instynkt przechodzi ewolucję, a umysł nastawia się na przetrwanie.
Zaraza postępowała krok po kroku. Zaczęło się od małych etapów, a zanim się spostrzegliśmy, ulice zamieniły się w wielkie bagno przez które kolejno próbowały się przecisnąć karetka, policja i straż pożarna. Praktycznie na każdym skrzyżowaniu miał miejsce jakiś wypadek. Jeden wypadek powodował drugi, aż w końcu nastała panika.
Twój mózg powoli przyswajał to, co się działo. Stałaś na ganku, wpatrując się w ciało twojego sąsiada, do którego chodziłaś wymienić drobniaki w podstawówce.
Gdybym tylko mogła dostrzec tragedię, jaka się szykowała. Może pożegnałabym się z rodzicami. Może opowiedziałabym siostrze ostatnią bajkę na dobranoc. Z perspektywy mojej aktualnej sytuacji raczej lepiej przygotowałabym się do samotnego życia i walki z żywiołem. Ponieważ w tym momencie liczyło się tylko jedno — przetrwanie.

— Nazywam się Lucy. To jest najważniejsze. Nazywam się Lucy i jestem zdrowa. Reszta nie ma znaczenia.

Futurystyka, młodzieżowe, autorskie, science fiction, psychologiczne

Nowy rozdział (149)

Music is a scenography of feelings
Prolog
Buenos Aires to jedno z największych miast Argentyny. Mieszka tam około trzech milionów osób, więc nie jest tak trudno się w nim ukryć, zniknąć gdzieś w tłumie, który szturmuje ulice każdego dnia. Wszyscy są zapracowani, ciągle gdzieś się spieszą, nie zwracają uwagi na otaczających ich ludzi. Każdy widzi jedynie swoje cele, a życie rozgrywa się wśród pikseli wirtualnego świata, nie tego realnego. Nikt nie spogląda na nic, nie zatrzymuje się ani na chwilę, by rozejrzeć dookoła: liczy się tylko telefon, liczba obserwatorów na Instagramie czy polubień na Facebooku. Emocje stały się cyfrowe, a miłością nazywa się emotikony z serduszkiem. Ludzie koncentrują się tylko na osobach ważnych w ich świecie, pomijając jednostki nie wyróżniające się z tłumu. To miasto stwarzało idealne okoliczności do bycia całkowicie anonimowym, do zniknięcia... Wymarzoną sytuację dla osób takich jak ona.

Fanfiction, Leonetta, Violetta, Jortini

Nowy rozdział (148)

"To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie."
*43*
"Oczyma wyobraźni widziała Katherinę, która najpierw wygląda na zdziwioną, a potem piszczy jak mała dziewczynka i przytula ją tak mocno, że prawie łamie jej żebra. Potem widzi Jane ze łzami w oczach, Paula uśmiechającego się radośnie i Syriusza, który oczywiście rzuca jakimś żarcikiem. Remus ma kilka świeżych blizn po pełni, która skończyła się półtora tygodnia temu, Peter czerwieni się i uśmiecha nieśmiało. Jess, z którą widziała się kilka tygodni wcześniej, wygląda na obrażoną, że jej wtedy nie powiedziała i tłumaczyłaby jej, że to wszystko wydarzyło się po egzaminach. Bert przytula ją lekko i żartuje, że nie widział jej w wizji. Potem wszyscy milkną i pojawia się on…
– Na brodę Merlina! Lily Evans! – Prawie on."

Fanfiction, Harry Potter, Huncwoci

2018/06/13

Nowy blog (111)

Plaga
Futurystyka, psycholgoiczne, science fiction

Kiedy Plaga spustoszyła Ziemię, każdy musiał zadbać o siebie.
Rodzina, przyjaciele, szkoła -
To wszystko, co kiedyś było twoją codziennością, dziś przestało istnieć.
To, co kiedyś wydawało się być przyszłością, straciło sens.
Stoisz pośrodku niczego spoglądając na twarz rodziców - białą niczym kartka.
Wspomnienia wywierają dziurę w twojej głowie.
Jedyne, co możesz, to uciekać. Dopóki zaraza cię nie dopadnie. 
Oto jak upadł świat, który znasz.

Status: Trwające

Nowy rozdział (147)

A przecież magia nie istnieje...

6
Huncwoci, huncowci, hunc… – Aniela wreszcie usłyszała słowa, które profesor powtarzała jak mantrę. Kiedyś słyszała już to określenie, jak przechadzała się samotnie po szkole, ale do tej pory nie wiedziała co ono oznacza. Jednak uczniowie byli jakoś bardziej podekscytowani. Odchrząknęła głośno, by zwrócić na siebie uwagę profesor, ale ta dalej mówiła do siebie. – Ja kiedyś naprawdę przez nich oszaleję. 
– Przepraszam, pani profesor – Aniela spróbowała jeszcze raz, a wtedy McGonagall podniosła na nią wzrok, dalej wyglądając jakby coś mocno wytrąciło ją z równowagi. – Nie chciałabym przeszkadzać, ale…
– Huncwoci… omijaj ich szerokim łukiem! – Fuknęła w stronę dziewczyny. – Właśnie wysadzili toaletę na czwartym piętrze, a Black szczerzył się tylko i mówił, że to nie on. Niech no tylko przyjdą do mnie na szlaban. A był prawie miesiąc spokoju…

Fanfiction, Harry Potter, Huncwoci

Nowy rozdział (146)

Łowcy

Rozdział V. Ruiny x I x Zgliszcza
Ujrzawszy ponowie miasto, przez najbliższy czas znajome mi tylko ze wspomnień, dotarło do mnie, jak bardzo moja wyobraźnia je upiększyła. Meteor City w zasadzie nie można było nawet nazywać miastem. Nie posiadało zabudowy, chyba że by brać pod uwagę porzucone, prawie doszczętnie rozsypane ruiny i prowizoryczne klitki zrobione z odpadów. Podczas gdy w mojej głowie było wspaniałym miejscem z przeszłości, ośrodkiem najstarszych wspomnień, tajemniczym miastem, które pozwoliło mi stać się kimś, kim jestem teraz, dla innych było tylko stertą śmieci, oślizgłą górą ludzi i przedmiotów, niepożądanych przez nikogo.

Fanfiction, Hunter x Hunter

Nowy rozdział (145)

Live fast, die young

07.
Joshua przez pewien czas podejrzliwie spoglądał na wyciągniętą dłoń, aż wreszcie wziął krótki wdech i powoli rzekł: 
– A nie złamiesz mi jej? 
Warren popatrzył na Joshuę z rozbawieniem. 
– Teraz ci nic nie zrobi. Jak nie musi albo nie chce, to nie bije. 
– A jeśli teraz chce? 
Warren pokręcił głową i przeczesał blond włosy. 
– Gdyby chciał, już dawny by coś zrobił. Poza tym, spójrz na niego. To taki mały, słodki dzieciak – wyszczerzył się, podchodząc do Floyda i tarmosząc mu włosy. 

kryminał, fanfiction, CHERUB

2018/06/09

Nowy rozdział (144)

Light in the Darkness
Rozdział 64
W tamtej chwili zaczęła żałować, że Uzjel podążał tuż za nią, co prawda milczący, ale jednak obecny, samą swoją bliskością doprowadzając ją do szału. Wszystko było nie tak i doskonale zdawała sobie z tego sprawę, coraz bardziej mając ochotę zacząć kląć na czym świat stoi.
Jakby tego było mało, coś w słowach mężczyzny sprawiło, że poczuła żal – i to tak silny jak nigdy dotąd. Zaraz po tym w jej głowie pojawiła się cicha, bardzo niepewna myśl, o której po prostu wiedziała, że nie należała do niej.
Nikt mnie nie zostawił…

Autorskie, Dark Fantasy

Nowy rozdział (143)

Gdy kochamy 
17. new start? 
Budynek, w którym znajdowała się moja nowa szkoła, był zupełnie inny od tego, który mieścił moje stare liceum. Z zewnątrz był o wiele mniej szary i nudny, otaczało go sporo zieleni; również w środku był dużo jaśniejszy, a korytarze – o wiele bardziej przestronne. Przebywająca tego dnia w szkole woźna pokierowała nas do gabinetu dyrektora. Do pomieszczenia wchodziło się przez sekretariat. Kiedy mama zapukała do drzwi, otworzyła nam młoda kobieta. – Panie Aleksandrowicz? – zapytała. Mama potwierdziła. – Pan dyrektor już czeka. Zapraszam. Po doświadczeniach z poprzedniej szkoły spodziewałam się kogoś pokroju Einsteina, tymczasem dyrektor, postawny mężczyzna w średnim wieku, wydawał się być jego niemalże całkowitym przeciwieństwem. 

Obyczajowe

Nowy rozdział (142)

Lost in the time 
Rozdział 6 
Przecież wiedziała, co się stało. Podejrzewała przez cały ten czas, ale dopiero teraz mogła nazwać rzeczy po imieniu. Przemiana w końcu dobiegła końca. I owszem, była martwa, ale w zupełnie inny sposób – bo tak naprawdę dopiero teraz zaczęła żyć. – L… – wyrwało jej się i choć nie rozpoznawała własnego głosu, to nie miało dla niej znaczenia. Nie, skoro w końcu zdołała się obudzić, dokładnie tak, jak mu obiecała. Nie, skoro po tym wszystkim w końcu stali się tacy sami – i to było dobre. 

Fanfiction, Zmierzch

Nowy rozdział (141)

Forever you said 
Rozdział 62
Kąciki ust wampira kolejny raz powędrowały ku górze. – Wyskoczyłaś z pędzącego samochodu – przypomniał usłużnie. Spojrzała na niego z niedowierzaniem, sama niepewna czy powinna śmiać się, czy może płakać. I wcale nie chodziło o to co jeszcze byłaby w stanie zrobić, gdyby okoliczności ją do tego zmusiły. – Możesz w końcu przestać? – wycedziła przez zaciśnięte zęby. Przeniosła dłonie na jego tors, dając mu do zrozumienia, żeby się odsunął. A przynajmniej to miała w planach, bo kiedy przyszło co do czego, gest okazał się tak nic nieznaczący i niepewny, że Marco najzwyczajniej w świecie go zignorował. – Przestań reagować na moje myśli – uściśliła, nie kryjąc frustracji. – To irytujące. – Myślisz za głośno – stwierdził, bynajmniej nie wyglądając na skruszonego. Zachowywał się tak, jakby to w istocie była jej wina. 

Autorskie, Dark Fantasy

Nowy rozdział (140)

Blank Dream 
Rozdział 13 
– Co sądzisz? – zapytał, zmieniając temat. Wyczekująco wpatrywał się w milczącą kobietę. – Ta dziewczyna… – Jest bardzo chwiejna – przerwała mu tamta. – Niczego jeszcze nie wiem. I wciąż zastanawiam się jak wiele rozsądku jest w twoim postępowaniu. – Wystarczająco, żebym próbował. Tanatos mi tego nie zabroniła. Bloodwell drgnęła, po czym nieoczekiwanie zwróciła się w jego stronę. Fałdy jej sukni zafalowały, podkreślając płynność ruchów. – Ponieważ dziewczyna nie należy do niej. Nie ma prawa ingerować, czyż nie? – Owszem. I całe szczęście, bo jak długo tak jest, nikt nie zabroni wtrącić się mnie – padło w odpowiedzi. 

Autorskie, Fantastyka, Fantasy, Horror

2018/06/05

Nowy rozdział (139)

Ride or die, remember?

 09. Those words went out the day we were born 
– Wejdziesz? – spytał, a ja niezauważalnie kiwnęłam głową. Wygramoliłam się z auta, a rozum walczył z sercem. Nie powinnam się zgadzać i nie powinnam pozwolić, by Sasuke złapał mnie za rękę, podążając w stronę swojego lokum. Czując jego dotyk myślałam tylko i wyłącznie o nim. Nie skłamię, jeśli powiem, że przy nikim nie czułam tak namiętnej i potrzebującej więzi jak z nim. Był dla mnie jak zakazany owoc, którego tak mocno pragnęłam spróbować. Brnęłam odważnie w wystarczająco już trudną i skomplikowaną relację, nie zważając za nic. Liczył się tylko on, zawsze tak było, bo nie wyobrażam sobie innego mężczyzny przy moim boku. Kocham go do jasnej cholery, tak mocno i tak pewnie, że oddałabym duszę diabłu, by tylko z nim być. 

FF, Naruto - SasuSaku

Nowy rozdział (138)

Live fast, die young 

06.
 Nie zastanawiał się dłużej, tylko zdjął ubrania i wziął szybki prysznic. Po paru minutach w samych bokserkach ruszył z powrotem do pokoju, gdzie z włączonym światłem czekał na niego Warren. Siedział po turecku na swoim łóżku i przeglądał coś w telefonie, ale gdy zobaczył Joshuę wchodzącego do pokoju, odłożył komórkę i spojrzał na Joshuę. Ten stanął na środku pomieszczenia i uniósł brwi. – Warren, jestem wykończony. Nie mam sił na tłumaczenie się – mruknął i ruszył do swojego łóżka. Po drodze położył brudne ciuchy na krześle, a grzebień zostawił na biurku. – Złapała mnie policja – powiedział nagle Warren. 

Kryminalne, fanfiction, CHERUB

Nowy rozdział (137)

Hontō no Yume 

06. Hontō no Yume: „Moje prawidziwe marzeni" + Epilog 
Plac boju już prawie opustoszał. W oddali widać było tylko martwe ciała oraz ostatnie bitwy rozgrywające się między shinobi Liścia a shinobi Dźwięku. Nikt nie był świadomy tragedii jaka zrodziła się w naszym sercu. Wojna chyliła się ku końcowi kładąc szalę zwycięstwa po naszej stronie, więc dlaczego czułam się przegrana? Czułam, że wszystko o co walczyliśmy było nonsensem, a przecież uratowaliśmy wioskę. Uratowaliśmy ludzi. Razem dokonaliśmy niemożliwego. Niemożliwe nie istnieje. 

FF - Naruto - ItaSaku, Shinobi

Nowy rozdział (136)

Istniejemy póki ktoś o nas pamięta - Meadowes and Black 
Rozdział 29 "Moje serce w dwóch światach"
 – Możecie na mnie liczyć, przyjaciele – rzekł James unosząc szklankę ku górze. Poszliśmy za jego przykładem, czekając na słowa Pottera. – Wznieśmy toast za Zakon Feniksa oraz za mój jutrzejszy ślub! Zdrowie! – krzyknął po czym stuknęliśmy się szklankami i wybiliśmy zawartość szklanek do dna. Wiedziałem, że nie wrócę dziś do domu. Rano Dorcas będzie wściekła. Nieodpowiedzialny. Arogancki. Hej mała, jestem tylko Huncwotem. 

FF - Harry Potter - Czasy Huncwotów 

2018/06/02

Nowy blog (110)

Łowcy
Fanfiction, Inne, HunterxHunter 
"Nastają dni bezdenne. Godziny i wydarzenia budzące grozę, które pozostawią wirujące kłęby popiołów po miejscach, gdzie niegdyś rozpościerał się stary ład, znajomy porządek rzeczy. Nikt nie oczekiwałby, że świat jednego człowieka może tak nagle roztrzaskać się na miliony kawałków, niczym kryształowy wazon spokoju i niewzruszenia, roztrzaskany doskonale wymierzonym pociskiem artyleryjskim. Oto i nowy rozdział, mający moc zmieniania biegów historii, nieoczekiwany punkt zwrotny historii jednej na dziesiątki tysięcy."
Kontynuacja serii HunterxHunter, przedstawiająca dalsze koleje losów egocentrycznego Hisoki i apodyktycznego Szefa, lidera słynnej Trupy Fantomu. Bohaterowie łączą siły, aby ocalić Meteor City, ukochane miasto Szefa, nad którym niczym wygłodniały sęp kołuje groźba całkowitego unicestwienia. 

Status: Trwające

2018/05/31

Nowy rozdział (135)

Julia i demony

Rozdział 6
Zazza w milczeniu wbija spojrzenie w ognisko. Nono wzdycha. Wsuwa koniec kija – ten pozbawiony kiełbasy – pod kępkę trawy, by unieść narzędzie i sprawdzić stopień wypieczenia. 
– Masz rację – mówi w końcu. – Tym razem mamy szansę być pierwsi, a należy się nam to. Poza tym chętnie utrę jej nosa. A teraz wybaczcie, biorę bułeczkę i będę jadł.
Chłopak zajmuje się posiłkiem, a ja odciągam Zazzę kilka kroków dalej. 
– O czym wy do cholery mówicie? Moglibyście używać jakichś precyzyjniejszych określeń? Mam idiotycznie wrażenie, jakbyście zapominali o podmiocie w zdaniu... – W moim głosie nie da się nie usłyszeć irytacji. Narastała ona podczas całego ich dialogu, a teraz osiąga szczyt. Już nie poruszam kwestii tego, że mówią o mnie, jakby mnie wcale nie było obok.
– Są rzeczy, o których mówi się tylko szeptem. – Dziewczyna przykłada palec do ust.
Zwalczam potrzebę przewrócenia oczami. Ten tekst czytałam kilka lat temu w książce Fitzpatrick.

Paranormalne, Autorskie, Młodzieżowe

Nowy rozdział (134)

Horyzont Zdarzeń

Rozdział VI
Poruszyła ręką, chcąc sięgnąć po jeden z podkradzionych wcześniej shurikenów. Nie spuszczała wzroku z jōnina, który był tak nienaturalnie nieruchomy, że zaczynała wątpić w to, że rzeczywiście śpi. Podpuszczał ją? W aktualnej formie nie miała szans w starciu z Kakashim. Tak naprawdę Aya nie była pewna, czy kiedykolwiek byłaby w stanie go pokonać. Mimo wszystko głęboko wierzyła w swój spryt i nieograniczone możliwości nieuczciwej walki. Po krótkim wahaniu zdecydowała, że poczeka na lepszy moment, a wtedy zaatakuje niczym rozwścieczona żmija. Do tego czasu będzie cierpliwa jak jej nauczyciel dobrych manier. 
Kiedy pochyliła się do przodu, by spróbować podnieść zmęczone ciało, Kakashi uniósł powiekę. 
— Gapisz się — zaczął. 
— Zastanawiam — poprawiła go. 
— Nad?
— Nad tym jak naprawić świat. Nakarmić głodujących, uleczyć cierpiących, uwolnić uciemiężonych. 

Fanfiction, Naruto OC, Kakashi

Nowy rozdział (133)

"To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie."

*42*
"– Cieszę się, że masz chociaż ten jeden sposób opanowany, bo możliwe, że będzie ci to potrzebne do zadania, które ci powierzam. – Powiedział i położył obie dłonie na biurku. Przechodzimy do konkretów. – Mój nowy informator postawił warunek swojej współpracy. Poprosił o ciebie.
– O mnie? – Zapytała zastanawiając się, kto, u licha, może chcieć z nią współpracować?
– Tak, o ciebie. Cóż… Zgodziłem się na układ: informacje za informacje. – Parkes spojrzała na niego starając się ukryć oburzenie. Mam zdradzać Zakon? – Informacje, które będziesz przekazywała nie będą dokładne. Na pewno przed spotkaniem będziesz przygotowywała sobie, co powiedzieć tej osobie. Będziesz mu przekazywała informacje o tym, co się dzieje z Lily Evans. Czy jest bezpieczna, jak sobie radzi na kursie…
– …Kto chce informacji o Lily? – Zapytała i już nie kryła wzburzenia. Kto, do cholery, chce wiedzieć, co u niej?"

Fanfiction, Harry Potter, Huncowci

2018/05/29

Nowy rozdział (132)

KakaSaku - Historia dwojga samotnych shinobi 
One Shot - Kołysanie 
"- Ebff.. Khhhhuim jsteś? - Wystękała zawstydzając się momentalnie za swój poplątany język. Czuła, że nieznajomy zerka na nią ale ciemność pozostawiała tożsamość obcego w tajemnicy. Jej mózg z nieprawdopodobną powolnością analizował fakty. Była niesiona nie wiadomo gdzie, nie wiadomo przez kogo i do tego była kompletnie pijana! Instynkt wziął górę..." 
KakaSaku, Romans

Nowy rozdział (131)

Live fast, die young 
05. 
– Dawaj, Joshua. Wygrasz to – odezwał się cicho Cho, przytrzymując bloczek. – Tylko nie wyląduj na sztywnych nogach. Joshua wziął głęboki, oczyszczający wdech. Jeśli tylko ten cholerny zjazd miał stać na jego drodze do CHERUBA… ...to pokona go, choćby miał po drodze skręcić kark. Żartobliwie zasalutował do Cho i chwycił za bloczek, po czym oderwał nogi od ziemi. Z niesamowitą prędkością pognał ku ziemi – musiał zacisnąć usta, gdy mierzył się z pędem powietrza. Minął dwa drzewa – wydawało mu się, że był niesamowicie wysoko. I puścił. 

Kryminał, fanfiction, CHERUB