Julia i demony
Rozdział trzeci
– Suszy, co? – odzywa się, popychając klamkę. Drzwi uderzają w szafę koło nich, wywołując okropny hałas. Krzywię się niezadowolona. – Łap.
Nim dociera do mnie, co właśnie powiedział mój współlokator, w ramię uderza mnie butelka wody mineralnej. Już mam wyrazić opinię co do takiego bezczelnego obrzucania ludzi przedmiotami, gdy uświadamiam sobie, że w moich ustach faktycznie wytworzyła się druga Sahara. Łapczywie wypijam naraz dobre pół litra płynu.
– Co stało się wczoraj? – pytam, kiedy organizm uznaje, że na razie wystarczająco się nawodnił.
Paranormalne, Autorskie, Młodzieżowe

Druga Sahara xD
OdpowiedzUsuńPowidziwiam, nie wiedziałam, że można tyle wypić na raz xD