Najświeższa, jak zwykle subiektywna recenzja zostaje oddana do waszego wglądu. Na szczęście bez opóźnienia i całkowicie w terminie, przy pomocy mamy jako weryfikatorki własnych błędów, gdy miałam wątpliwości co do prawidłowego przeredagowywania. Autorko, nie nienawidź mnie, pamiętając, że krytyka wyzwala w nas złe emocje, które prowadzą nawet do podświadomego samodoskonalenia. Wszyscy gotowi? No to wdech i....
Pierwsze
wrażenie: (5/6 pkt)
a)
grafika – troszkę zbyt depresyjnie, choć czytelnie i
przejrzyście. Pomyślałabym nad dopracowaniem nagłówka, sprawia
wrażenie „niewykończonego” – 2pkt.
b)
dobór czcionek – czcionki dobrane dobrze, nie męczą oczu
i nie są zbyt małe ani za duże. 3 pkt.
Obsługa
bloga (4/4 pkt) – odrobinę nie podoba mi się angielskie
nazewnictwo w menu, opis o mnie mógłby coś więcej mówić o
autorce, ale ogólnie wszystko można znaleźć. 4 pkt.
Treść:
(max 23/40 pkt)
Tytułem
wstępu do poniższego tekstu: jest to przestroga dla wszystkich
blogowiczów! Zanim dodacie rozdział, a zwłaszcza, gdy poddajecie
bloga ocenie, poświęćcie chwilę, przeczytajcie dzień później,
co napisaliście. Warto sprawdzać błędy, a jeśli nie jesteście w
stanie podejść na chłodno do tej rzeczy – poproście kogoś o
korektę. To pozwala dodać profesjonalizmu waszym opowiadaniom ;)
a)
błędy ortograficzne – do błędów ortograficznych
zaliczane są literówki, niepoprawna odmiana oraz nieumiejętnie
zastosowane słownictwo, czego niestety pojawiło się sporo,
zwłaszcza jeśli chodzi o ostatnie dwie wymienione pozycje. 1
pkt.
b)
błędy interpunkcyjne – pojawiło się kilka, są
wyszczególnione poniżej. 2 pkt.
c)
spójność tekstu – i tu nam się chwieje. Momentami
dziewczyna sama sobie przeczy, pojawiają się niepotrzebne
powtórzenia – czytelnik pamięta, co było wcześniej, nie musimy
po raz enty powtarzać, że Harry'ego nie ma, a Liv za nim tęskni.
To oczywiste, iż wyjechał. Można było zaoszczędzić na tym
palców, odpuszczając przypomnienia w narracji, pozostawiając je
dla pamiętnika Olivii. 3 pkt.
d)
narracja – będzie, że się czepiam i jestem niedobra.
Niestety, tu również wymagane będzie poprawienie techniki, gdyż
narrator w większości przypadków opowiada, co dzieje się w głowie
Liv, kiedy ta sama opowiada o tym w pamiętniku. Jest to zbędne
powtórzenie, w zamian za to chętnie przeczytałam, jak wyglądał
dekolt białej bluzki Olivii, bo to, iż każda bluzka takowy ma,
jest oczywiste. Drobna uwaga subiektywna: W opisach skup się na
detalach. Wróćmy do tej bluzki: skoro jest istotna, opisz, że
dekolt był duży, wycięty w szpic lub półokrągły, że materiał
był bawełniany etc. Jeśli chodzi o opisy uczuć zdecydowanie zbyt
wiele razy powtórzone było „tęsknię”, „kocham”, „nie ma
go tu”. Całość psuje efekt dobrze zapowiadającej się
opowieści, ale o tym już w następnym punkcie 2 pkt.
e)
lekkość pióra: 7 pkt.– Powiem szczerze: poprzez
liczne błędy językowe i dość ubogie opisy sytuacyjne oraz
okolicznościowe opowiadanie jest płaskie. Widać, ze starasz się
nadać głębię postaci, jednak poprzez podawanie suchych faktów o
zachowaniu oraz powtarzającej się mantrze „on mnie zostawił,
wyjechał, ja go kocham i tęsknię, o Harry” odbieram ją jako
jakąś brunetkę, przez co
ciężko jest się wczuć w opowieść. Chciałabym jej współczuć,
jednak to coś jak współczucie plastikowej lalce. Nie jestem
mistrzynią w pisaniu, aczkolwiek wiele książek i blogów w życiu
przeczytałam. W tych, które wryły mi się w pamięć była „iskra”
nadająca życie bohaterowi. Czasem jest nią drobna wada/zaleta
bohatera, wyróżniająca go spośród innych, choćby docenianie
odcienia nieba podczas zachodzącego słońca, bo on naprawdę lubi
pomarańczowy kolor. Mam też wrażenie, że w swoim własnym,
realnym życiu nie miałaś zbyt wiele styczności z alkoholem oraz
papierosami. Opisywane przez ciebie symptomy wyglądają jakby ktoś
oglądał „Pamiętniki Wampirów” i streścił to, co widział,
gdy Caroline Forbes upiła się w pierwszym odcinku. To powoduje, że
zachowanie Liv wcale mnie nie przeraża, nie degustuje: ot, przyjmuję
je po prostu do wiadomości. Zamiast zapętlać się w powtórzeniach
skup się na detalach budujących współodczuwanie. Jeśli
chciałabyś dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, napisz na
maila a ja szczegółowo wyjaśnię co i jak, bo czasem niewiele
trzeba, by coś nabrało wyrazistości. O, odniosę się do
samookaleczenia Liv! W opowiadaniu było to krótko mówiąc
„ciach-ciach, nie myślę o Harrym. Oj, nie działa”. By takie
zachowanie miało nacechowanie emocjonalne i pozwalało czytelnikowi
wczuć się w grozę sytuacji (no bo rany, ten dzieciak bawi się
bólem, zostaną blizny! A jeśli kiedyś przetnie zbyt głęboko...?),
spróbuj skupić się na własnych doświadczeniach. Każdy z nas
kiedyś zaciął się nożem, choćby przy tak prozaicznej czynności
jak obieranie ziemniaków. Czujesz wtedy, gdy ostrze przebija się
przez skórę, potem następuje chwila „ciszy” organizmu, by
potem zapiec ostro, kiedy krew rozpocznie wypływanie z rany.
Dodatkowo bohaterka na pewno odczuwała wtedy coś więcej: chłód
ostrza, dłoń prowadzić mogła pewnie lub z drżeniem. Samo
okaleczenie również miało swoje efekty: przytępienie myśli,
które uciekły na ułamek sekundy od tęsknoty, by przyjąć do
wiadomości cierpienie, choć gdzieś poza fizycznością nadal w
cieniu ukrywał się obraz Harry'ego. Dodatkowo czytelnik chętnie
dowiedziałby się, czy sypialnia Liv pozostała taka sama, jak była,
czy na półce z pluszakami z dzieciństwa nie pojawiły się nowe
zabawki, a zeszyt w serduszka nie został zastąpiony zwykłym,
szarym. Depresja czy tęsknota mają wiele różnych wymiarów.
Spróbuj
nawet teraz usiąść i skupić się na tym, co cię otacza –
światło płynące z lampki, mruganie monitora, twarda faktura
krzesełka i pewna doza irytacji na mnie, jako że ciężko czyta się
krytykę. Krew napływa lekko do policzków, wywołując ciepło, a
puls nieznacznie przyspiesza... Choć możesz się równie dobrze i z
tego śmiać, więc wewnątrz ciebie pojawiłby się elektryzujący
prąd rozbawienia, oczy nawilgłyby lekko, a całość ciała
delikatnie drżała ;)
Szczegółowy
wykaz błędów:
- Prolog
- Rozdział 1
„jak
jestem najpiękniejsza” - „że jestem
najpiękniejsza” lub „jak jestem piękna”
„tylko
mnie tak nazywałeś – myszką” - „Myszka”
jako określenie osoby powinna być napisana wielką literą.
„Na
początku byliśmy tam szczęśliwy” -
literówka, „szczęśliwi”
„Twoje
podrywy ” - raczej „Twoje zaloty” lub
„Twoje umizgi”
„Twój
ojciec
dostał tutaj pracę. Wspominałeś, że często się przeprowadzasz
przez pracę ojca”
- powtórzenie rzeczownika „Ojciec”. Może „Tata”?
- Rozdział 2„że kontakt im się urwał” - „że stracili ze sobą kontakt”
„Robiła
dużo błędów, żeby w jakiś sposób o
nim zapomnieć,
ale nie potrafiła przestać o
nim myśleć.”
- „żeby w jakiś sposób zapomnieć, ale nie potrafiła przestać
o nim myśleć” powtórzenie.
„czasem
był gorszy od rodziców, których nie miała”
- „czasem był gorszy od rodziców, jeśliby ich miała” lub
„wydawał się gorszy od rodziców, których jednak nie miała”.
Ten typ zdania musi zawierać tryb przypuszczający, gdyż coś nie
może być gorsze od czegoś, co nie istnieje.
„Chłopak
kochał go jak własnego rodzica, mimo że nie był jego ojcem”
- „zamiast ojcem” o „rodzonym dzieckiem”. Wychodzi na to, że
Chris nie był ojcem swojego ojczyma i było to w jakiś sposób
dziwne.
„Siedemnastolatka
kiedyś ubierała się na kolorowo,
a teraz preferuje tylko ciemne kolory.”
- „preferowała”. Należy zachować przyjęty (w tym przypadku
przeszły) czas narracji, a wyraz „teraz” wskazuje na aktualność
preferencji dziewczyny.
„Nie
potrafiła już robić rzeczy, których kochała”
- „które kochała”
„później
rzuciła się na łóżku” - „rzuciła
się na łóżko” lub „rzucała się na łóżku” ;)
„Spojrzała
na swój sufi i się zastanawiała, co robi źle”
- „sufit”, literówka, a poza tym nie trzeba dodawać, że ten
sufit był jej ;)
„Z
rozmyśleń” - „rozmyślań” od
„rozmyślania”, nie od „rozmyślenia się”
„przywitała
się szatynka, a blondynka również się przywitała”
- stylistyka, może pierwsze „przywitała” zmienić na „rzuciła”,
„powiedziała”
„Olivia
nie potrafiła przestać
się ciąć. Trudno było jej przestać”
- powtórzenie, sugeruję: „Zerwać z
nałogiem/przyzwyczajeniem/okaleczaniem”
„pomalowała
na czarno,
a oczy podkreśliła czarną
kredką” - zamiast drugi raz powtarzać:
„w tym samym kolorze”
„nie
znała go za bardzo” - „za dobrze”
„–
Jesteś
Liv – odparła Amanda” - brzmi to jak
oświadczenie wygłoszone do kogoś w stylu„jesteś człowiekiem”,
poza tym „odparła” odnosi się do odpowiedzi, a Liv jedynie
myślała, więc Ams nie może odpowiedzieć... Może w ten sposób:
„Liv! Jesteś! - odezwała się Amanda”
„że
całkiem–całkiem?” - „Że”
wielką literą.
„pijąc
z butelki alkoholu” - „alkohol” -
Biernik: Kogo? Co?
„Bawiła
się, kiedyś nawet nie odważyłaby to zrobić, a dzisiaj imprezuje,
pije i pali fajki, dobrze się przy tym bawiąc.”
- Zdanie ma miszmasz gramatyczny, więc po prostu je przeredaguję na
polski ;) „ Dawniej nawet nie odważyłaby się tego zrobić, a
dzisiaj imprezuje, pije i pali fajki, dobrze się przy tym bawiąc”
„Dla
nich to wszystko było śmieszne, a niektórzy brali narkotyki” -
nie można tak łączyć zdań przecinkiem. Oba są ze sobą niezbyt
związane. „Bawiło ich to, tym bardziej, że niektórzy byli pod
wpływem narkotyków”.
„Nie
mogła się powstrzymać na nogach, więc upadła na ulicę.” -
zabawny błąd ;D Wyobraziłam sobie, że nie może się powstrzymać
od płaczu i leżąc na ulicy było jej lżej xD A tak na poważnie:
powstrzymujemy się od czegoś (od płaczu), przed czymś
(uderzeniem kogoś, wybuchem śmiechu), ale na nogach się raczej
utrzymujemy ;)
„Teraz
już wiesz, jak kończy zadawanie się ze mną” - „Teraz już
wiesz, jak kończy się zadawanie ze mną”
„dodała
pobudzona” - jeśli chodziło o otrzeźwienie, to „otrzeźwiona”,
mogła być „ożywiona” ale co ją „pobudziło”?
„Po
jakiś kilku minut się opanowały i wstały” - „Po kilku
minutach opanowały się i wstały”
„jednak
dobrze trafili, gdzie nie przejął się ich wiekiem” - „jednak
dobrze trafili, tu nikt nie przejął się ich wiekiem”
„Jeden
z grupy dobrze znał właściciela studia i nawet obniżył cenę.”
- Czy to znajomy właściciela obniżył cenę? Jeśli nie, proponuję
w ten sposób: „Właściciel był znajomym jednego z grupy
nastolatków, więc po znajomości obniżył cenę usług”
„karku
szyjnym ” - czy człowiek posiada jakiś inny kark niż ten od
szyi? „Na karku” lub „Na szyi” wystarczy w zupełności...
„Po
skończonym tatuażu tatuażysta przemył miejsce tatuowania” - „Po
skończeniu wzoru tatuażysta zdezynfekował ozdobione miejsce”, by
uniknąć „odtatuażowych” wyrazów.
- Rozdział 3
„a
teraz ma wyjebane po całości” - narrator trzecioosobowy nie może
wyrażać się kolokwialnie. Zamiast „wyjebane po całości”
użyj „nie dbała o to wcale” lub „zobojętniała na to”
„z
każdym kolejnym dniem zaczął wątpić w to” - „zaczynał”,
przy takim szyku zdania wymagane jest zastosowanie czasownika w
formie niedokonanej.
„Ujrzała
ją obok swojej szafki, właśnie wyciągała książki na lekcje”
- średnik (;) zamiast przecinka (,).
„–
Hej
Ams – oznajmiła Olivia.” - oznajmiamy jakiś fakt, informację.
„zagaiła/rzuciła/przywitała się/powiedziała”
„Przyjaźnili
się od jakiś trzech lat” - to były dwie dziewczyny, zatem się
„przyjaźniły”
„Olivia
teraz miała matematykę,
usiadła w ławce i westchnęła. Matematykę
zawsze miała z Harrym” - „Tę lekcję/matmę/ten przedmiot”,
żeby nie powtarzać.
„jednak
jego
tam nie było.
Już rok minął, a ona wciąż nie mogła zapomnieć. Zawsze
siedział za nią, a jego
tam już nie było.”
- „Jednak był nieobecny”? Czy coś w tym stylu.
„–
Coś
mówiłaś? – spytała się” - po prostu „spytała”, samej
siebie nie pytała.
„Jej
rodzice nie mogli jej przypilnować, bo była ciekawa świata” -
nie „przypilnować”, ale „upilnować”.
„Zajęta
była pamiętaniem o Harrym, niż myśleć o innym” - „Nie
myślała o innym”, gdyż zdanie się nie klei.
„Była
głupia, żeby myśleć, jaki jest dokładny powód” - nie jestem w
stanie zasugerować poprawnej formy, gdyż nie rozumiem o co w zdaniu
docelowo miało chodzić. Jeśli będziesz potrzebowała pomocy
możesz zgłosić się na maila.
„więc
nie widziała nic poważnego z tego małego gestu” - „więc nie
dostrzegała, by coś poważnego mogło się wykluć z tego małego
gestu”, przykładowo.
„Raniła
siebie, żeby przez chwilę poczuć ból fizyczny, niż psychiczny”
- „zamiast psychicznego” lub „Raniła się, bo wolała czuć
ból fizyczny niż psychiczny”
- Rozdział 4
„To
zawsze Ci mówiłam o wszystkim”
- nie „Ci” ale „Tobie”.
„Za
bardzo się wkręciłam w gorszą siebie, że teraz nie ma powrotu”
- „Tak bardzo”
- Rozdział 5
„Za
sobą ujrzała swoją przyjaciółkę” - by uniknąć powtórzenia
„swoja”, proponuję zostawić samą „przyjaciółkę”
„powodowanego
z dzisiejszą” - bez „z”.
„wciąż
błagała, żeby się zwolniła ze szkoły” - tu nie ma błędu
gramatycznego ani nic, ale pogubiłam się. Wagary a zwolnienie się
z lekcji to dwie różne kwestie, więc jest tu spora niespójność.
Raczej „uciekła ze szkoły” w kontekście nielegalnego zrobienia
sobie wolnego od nauki.
„na
ich szczęście, mieli ze sobą alkohol. Z którego po chwili” -
„na ich szczęście mieli ze sobą alkohol, z którego po chwili”
błąd interpunkcyjny.
„za
cholerę” - znów kolokwializm w narracji trzecioosobowej. „Za
nic”
„i
tutaj miało rację” - „i tu znajdowało odniesienie do jej
sytuacji”. Zdanie skonstruowane niepoprawnie.
„Olivia
coraz bardziej popadała w rozpacz” - „Oliwia popadała w coraz
większą rozpacz”
„Dziewczyna
się ogarnęła” - kolokwialne określenie, „Dziewczyna
doprowadziła się do porządku” lub „Dziewczyna wytłumiła
emocje”, w zależności do celu zdania ;)
„papierosa
i same zaczęła go palić” - „sama” literówka.
„zapytała
się Amanda” - bez „się”, wyjaśniałam wyżej.
„–
To
fajnie – oznajmił Erick.” - „stwierdził”, wyjaśniałam
wyżej.
„Nadszedł
upragniony piątek wieczór” - „piątkowy”
„stwierdził
ciemnowłosy blondyn” - to ciemnowłosy czy blondyn?
„następnie
za trzaskała drzwiami”- nie istnieje czasownik „zatrzaskać”,
a właściwym określeniem czynności jest „trzasnęła”
„Obiecała,
że będzie i musiała dotrzymać obietnicy” - masło maślane.
„Obiecała, że będzie i musiała dotrzymać słowa”
„przeszła
po korytarzu” - „przeszła korytarzem”
„czy
jego nie ma w salonie” - „czy nie ma go w salonie”
„lekko
upite, ale nadal trzeźwe” - ten stan określany jest jako
„podpite” lub „wstawione” ;)
„On
był tutaj i to naprawdę, w jednym mieście” - „w tym samym
mieście” lub „byliśmy w jednym mieście”
__
Po
raz pierwszy odniosę się do notki autorskiej. „Cieszę się, że
czytacie to,
że zniechęciło was,
że to nie jest Jortini/Leonetta.” Chyba „nie zniechęciło” ;)
f)
dialogi –
są dynamiczne i tutaj akurat dodam nawet punk poza kategorią, gdyż
jak pisałam w poprzedniej ocenie (klik) nie jest powielany błąd
przy używaniu półpauz i stosowaniu interpunkcji. Za tę kategorię
wielkie brawa! 7 pkt.
+ 1 pkt (bonus)
Oferuję
swoją pomoc przy konstruowaniu kolejnych rozdziałów, gdyż
opowieść ma potencjał. Jeśli jesteś zainteresowania
podszkoleniem się w pisaniu – śmiało napisz na maila, nie musi
to być nawet oficjalnie. Chętnie Ci pomogę, bo widzę, że masz w
sobie pasję, a popracować należy nad warsztatem. Jak coś będę
wyglądała maila: stoneczka.fryteczka@gmail.com.
SUMA
PUNKTÓW: 32/50. Gratulacje!

Dziękuję za ocenę. Jestem naprawdę wdzięczna, że wskazałaś mi, co robię źle. Chętnie też skorzystam z Twojej oferty. Ostatnio poprawiałam rozdziały, musiałam nie zauważyć tych literówek. Szybko poprawię moje błędy. Jeszcze raz dziękuję ♥
OdpowiedzUsuń