Recenzja zajęła mi stosunkowo długo, gdyż ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. Wierzę w konstruktywną krytykę i mam nadzieję, że Tasak się nie obrazi ;)
A teraz, moi drodzy czytelnicy, trzymajcie za mnie kciuki - przede mną recenzja jednego z dwóch moich najukochańszych blogów! Ciężko oceniać w miarę obiektywnie coś, co się kocha...
A teraz, moi drodzy czytelnicy, trzymajcie za mnie kciuki - przede mną recenzja jednego z dwóch moich najukochańszych blogów! Ciężko oceniać w miarę obiektywnie coś, co się kocha...
Pierwsze wrażenie (6/6 pkt):
a)
grafika – jak dla mnie jest śliczna. Bardzo przyjazne kolory,
piękne menu. 3 pkt
b)
dobór czcionek – czcionki czytelne, nierozszalałe, świetny
pomysł z oddzielaniem scen (~***~). 3pkt
Obsługa bloga (4/4) – blog działa, jest logiczny, nie miałam problemu
ze znalezieniem czegokolwiek. 4 pkt
Treść (25/40 pkt):
a)
błędy ortograficzne: Zdarza
się nieodpowiednie dobieranie słów. Znaczne nadużywanie wyrazu
„się” i to w nieodpowiednich dla tego miejscach, kilka błędów
stylistycznych... Spotkać możemy tu również literówki, a nawet
błędy w odmianie czasowników przez osoby czy liczbie mnogiej, gdy
powinna być zastosowana pojedyncza. Wszystkie błędy są
wyszczególnione w załączniku .pdf. 2 pkt
b)
błędy interpunkcyjne
Niestety
– domyślam się, że może to być powodowane przenoszeniem bloga
z innego portalu, aczkolwiek występuje tu ogrom niezastosowanych
spacji, kilka braków przecinków, nawet dodatkowy przecinek w
nieodpowiednim miejscu. Co więcej – odkryłam nawet kropki zamiast
znaków zapytania. Drobna uwaga subiektywna: szczegółowy wykaz
błędów jest bardzo pomocny przy poprawie tekstu. Mam nadzieję, że
ocena przyda się w wyłapaniu niechcianych znaczków w opowiadaniu
:). Na razie nie mogę dać więcej niż 1 pkt.
c)
spójność tekstu – jeśli idzie o ten podpunkt, trzeba
przyznać, że nie ma się do czego przyczepić. Ocenie podlega
ostatnich pięć rozdziałów, a w nich nie znalazłam nieścisłości.
5 pkt.
d)
narracja – narracja w rozdziale IX była bardzo „sucha”,
miałam wrażenie, jakby autorka nie do końca sama wyobrażała
sobie scenę, którą opisywała. Potem było już tylko lepiej, a
kolejne rozdziały stawały się coraz bardziej barwne. Poza kilkoma
momentami, w których opowieść mogłaby zostać uszczegółowiona,
jest to poprawna narracja. 4 pkt.
e)
lekkość pióra – ogólnie czyta się dobrze. Nie są to
wypociny kogoś, kto chce pisać wbrew temu, że los postanowił
zrobić do umysłem wyłącznie ścisłym. Choć sama opowieść nie
wciągnęła mnie aż tak jak niektóre z moich ulubionych blogów,
to gdybym miała więcej czasu – z pewnością mogłabym poczytać
do poduchy. Ogólnie pierwszy rozdział (mowa o IX) jest na poziomie zadowalającym i ta tendencja utrzymuje się do końca. Drobna uwaga subiektywna: czytelnicy uwielbiają być
zaskakiwani. Czasem można otrzeć się nawet o granicę absurdu.
Przy czym polecam kończenie rozdziałów w takim momencie, by ludzie
znienawidzili Cię za to, że muszą czekać na kolejny rozdział w
niepewności. 7 pkt.
f)
dialogi – (6 pkt) w tej dziedzinie wszystko jest jak najbardziej w
porządku, poza jednym zaplątaniem się (w .pdf). 6 pkt.
SUMA PUNKTÓW: 35/50. Gratulacje!

Dzięki za opinię. Zdaję sobie sprawę z masy błędów, gdyż właśnie z początku wszystko było pisane na wattpadzie (dopiero najnowszy rozdział, który już jest gotowy, jest pisany czysto przygotowawczo na blogspota).
OdpowiedzUsuńDlatego też podjęłam współpracę z koleżanką, która będzie sprawdzała moje rozdziały.
To mój pierwszy blog i i tak jestem zadowolona z tak wysokiej punktacji, serio.
To bardzo się cieszę, że mogłam pomóc ;) Przecież oceny robimy, by dążyć do doskonałości :)
Usuń