2017/05/29

Ocena bloga (5) W blasku księżyca

Recenzja zajęła mi stosunkowo długo, gdyż ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. Wierzę w konstruktywną krytykę i mam nadzieję, że Tasak się nie obrazi ;)

A teraz, moi drodzy czytelnicy, trzymajcie za mnie kciuki - przede mną recenzja jednego z dwóch moich najukochańszych blogów! Ciężko oceniać w miarę obiektywnie coś, co się kocha...






 Pierwsze wrażenie (6/6 pkt):

a) grafika – jak dla mnie jest śliczna. Bardzo przyjazne kolory, piękne menu. 3 pkt
b) dobór czcionek – czcionki czytelne, nierozszalałe, świetny pomysł z oddzielaniem scen (~***~). 3pkt

Obsługa bloga (4/4) – blog działa, jest logiczny, nie miałam problemu ze znalezieniem czegokolwiek. 4 pkt

Treść (25/40 pkt):

a) błędy ortograficzne: Zdarza się nieodpowiednie dobieranie słów. Znaczne nadużywanie wyrazu „się” i to w nieodpowiednich dla tego miejscach, kilka błędów stylistycznych... Spotkać możemy tu również literówki, a nawet błędy w odmianie czasowników przez osoby czy liczbie mnogiej, gdy powinna być zastosowana pojedyncza. Wszystkie błędy są wyszczególnione w załączniku .pdf. 2 pkt
b) błędy interpunkcyjne
Niestety – domyślam się, że może to być powodowane przenoszeniem bloga z innego portalu, aczkolwiek występuje tu ogrom niezastosowanych spacji, kilka braków przecinków, nawet dodatkowy przecinek w nieodpowiednim miejscu. Co więcej – odkryłam nawet kropki zamiast znaków zapytania. Drobna uwaga subiektywna: szczegółowy wykaz błędów jest bardzo pomocny przy poprawie tekstu. Mam nadzieję, że ocena przyda się w wyłapaniu niechcianych znaczków w opowiadaniu :). Na razie nie mogę dać więcej niż 1 pkt.
c) spójność tekstu – jeśli idzie o ten podpunkt, trzeba przyznać, że nie ma się do czego przyczepić. Ocenie podlega ostatnich pięć rozdziałów, a w nich nie znalazłam nieścisłości. 5 pkt.
d) narracja – narracja w rozdziale IX była bardzo „sucha”, miałam wrażenie, jakby autorka nie do końca sama wyobrażała sobie scenę, którą opisywała. Potem było już tylko lepiej, a kolejne rozdziały stawały się coraz bardziej barwne. Poza kilkoma momentami, w których opowieść mogłaby zostać uszczegółowiona, jest to poprawna narracja. 4 pkt.
e) lekkość pióra – ogólnie czyta się dobrze. Nie są to wypociny kogoś, kto chce pisać wbrew temu, że los postanowił zrobić do umysłem wyłącznie ścisłym. Choć sama opowieść nie wciągnęła mnie aż tak jak niektóre z moich ulubionych blogów, to gdybym miała więcej czasu – z pewnością mogłabym poczytać do poduchy. Ogólnie pierwszy rozdział (mowa o IX) jest na poziomie zadowalającym i ta tendencja utrzymuje się do końca.  Drobna uwaga subiektywna: czytelnicy uwielbiają być zaskakiwani. Czasem można otrzeć się nawet o granicę absurdu. Przy czym polecam kończenie rozdziałów w takim momencie, by ludzie znienawidzili Cię za to, że muszą czekać na kolejny rozdział w niepewności. 7 pkt.
f) dialogi – (6 pkt) w tej dziedzinie wszystko jest jak najbardziej w porządku, poza jednym zaplątaniem się (w .pdf). 6 pkt.



SUMA PUNKTÓW: 35/50. Gratulacje!


2 komentarze:

  1. Dzięki za opinię. Zdaję sobie sprawę z masy błędów, gdyż właśnie z początku wszystko było pisane na wattpadzie (dopiero najnowszy rozdział, który już jest gotowy, jest pisany czysto przygotowawczo na blogspota).
    Dlatego też podjęłam współpracę z koleżanką, która będzie sprawdzała moje rozdziały.
    To mój pierwszy blog i i tak jestem zadowolona z tak wysokiej punktacji, serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, że mogłam pomóc ;) Przecież oceny robimy, by dążyć do doskonałości :)

      Usuń