Zgłoś rozdział

Szablon:

Adres bloga:
Tytuł bloga: 
Tytuł rozdziału:
Krótki opis rozdziału/fragment:
Kategoria: (do 5 kategorii - można proponować własne)


W przypadku zgłoszenia kilku rozdziałów przed opublikowaniem nowych rozdziałów publikowany będzie "najświeższy".

30 komentarzy:

  1. http://meadowes-black.blogspot.com/
    Istniejemy póki ktoś o nas pamięta: Meadowes and Black
    ROZDZIAŁ 33 „POZWÓL MI WRÓCIĆ”
    Tajemnicze wiadomości Marleny, zastanawiały Angusa cały dzień. Gdy tylko rano o tym usłyszał, myślał intensywnie, a ja byłem ciekaw, o co tutaj chodzi. Blondi lubiła wpadać na pewne pomysły całkowicie z czapy, tym bardziej teraz, od kiedy spodziewa się dziecka. Rutynowo, przechadzałem się po Pokątnej, przebrany za łachmaniarza. Wsłuchiwałem się w rozmowy podejrzanych osób, będąc przy tym niezauważalnym. Poprawiłem mocniej płaszcz i już miałem udać się do innego miejsca, gdy dostrzegłem, skrywanego również pod kapturem, Regulusa. Zmrużyłem oczy, widząc go po raz pierwszy od dawna.
    Adaline
    Harry Potter/FF/ Czasy Huncwotów

    OdpowiedzUsuń
  2. https://na-wariackich-papierach.blogspot.com/
    Na wariackich papierach
    [13] Szczęśliwość

    Przechodzi mi przez myśl, że to moja szansa, ostatecznie jednak panikuję i zrywam się do biegu. Idąc w stronę dworca, wciąż i wciąż rozpamiętuję ostatnią godzinę, prawdopodobnie do tej pory najcudowniejszą w moim życiu.

    Z kategorią mam problem, bo ostatnio prosiłam w odpowiedniej zakładce o jej zmianę, a z tego, co widzę, nie zostało to jeszcze zmienione (jeżeli w ogóle może być zmienione). W każdym razie:
    - obecna kategoria w katalogu - Młodzieżowe
    - kategoria po ewentualnej zmianie - Obyczajowe

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. http://kociol-pelen-amortencji.blogspot.com
    "To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie."
    *51*

    "– Trzymajcie ją! – mężczyzna rzucił ją za siebie i Remus dosłyszał jęk bólu rodzicielki. Intruz zaczął iść w jego stronę, a on stał jak spetryfikowany.– Kopę lat, Lupin. Wiedziałem, że skądś kojarzę to tchórzliwe spojrzenie... Nic się nie zmieniło po piętnastu latach.
    Remus spojrzał na jego trzech towarzyszy, którzy przytrzymywali jego matkę. Niska postać trzymała różdżkę przyciśniętą do jej skroni. Hope szeptała coś błagalnie, ale nawet na nią nie patrzyli. Patrzyli na Fenrira, który brał głębokie oddechy nosem, jakby chłonął każdy zapach.
    – Dokończyłbym posiłek, który zacząłem piętnaście lat temu. – Spojrzał na niego przekornie i obnażył długie zęby. – Ale mój Pan ma inne plany. Dla kogo szpiegowałeś?"

    Fanfiction, Harry Potter, Huncwoci

    OdpowiedzUsuń
  5. Adres bloga: https://mrocznekrolestwo.blogspot.com
    Tytuł bloga: Mroczne Królestwo
    Tytuł rozdziału: Rozdział trzydziesty szósty: Droga bez powrotu
    Krótki opis rozdziału/fragment: "Płomień pochodni kołysał się gwałtownie na wietrze. W przód i w tył, przód-i-tył. Wąska smuga dymu unosiła się nad nim i zaraz znikała, rozwiana przez lodowate powiewy. Niewielki ogień był zaledwie kroplą koloru pośród morza szarości. Jedynym, co rozpraszało mroki zapadającej szybko nocy.
    — Przed nami są kopalnie. Tam zatrzymamy się na odpoczynek.
    Wyrwana z zamyślenia, Emnesia zamrugała gwałtownie i spojrzała ponad ramieniem Nakis. Dostrzegła, że Bardur obraca się w siodle i patrzy na nie z kamienną miną.
    — Gdy już tam będziemy — kontynuował — postarajcie się nie oddalać od grupy. Od dziesiątek lat pozostają opuszczone. Nikt nie wie, jakie istoty tam zalęgły. Nie chcecie na żadną trafić.
    Emnesia oderwała policzek od ramienia Nakis i wyprostowała się, masując zesztywniałe plecy. Jechali od kilku długich godzin i ból rozlewał się falami po dolnej części jej ciała. Od kiedy uciekli z pola walki, towarzyszył jej przy każdym kroku. Czy jechała w siodle, czy spała, czy robiła cokolwiek innego. Czasami myślała, że zaczyna się do niego przyzwyczajać. Czasami stawał się tak porażający, że nie mogła czuć nic poza nim."
    Kategoria: Autorskie, fantasy

    OdpowiedzUsuń
  6. https://coming-back-down.blogspot.com
    Wiem, że wrócisz
    Rozdział trzeci

    Przerwał, by napić się kawy. Siedzieliśmy w kącie sali, przy dwóch przeszklonych ścianach. Ponad jego ramieniem widziałam, co dzieje się na rynku. W zamyśleniu zapatrzyłam się na fontannę i małą dziewczynkę biegającą dookoła. Była pod opieką kobiety stojącej kilka kroków dalej, pewnie swojej mamy. Po raz kolejny dotarło do mnie, jak niewiele w rzeczywistości wiedziałam o własnej matce, o ile rzeczy nie zapytałam, gdy jeszcze żyła. Miałam w głowie taką pustkę, że nie wiedziałam nawet, jakimi informacjami mogłabym chcieć ją zapełnić.

    Obyczajowe

    OdpowiedzUsuń
  7. Adres bloga:
    https://cyberpunkystories.blogspot.com/

    Tytuł bloga:
    cyberpunk stories

    Tytuł:
    „wszystko zaczyna się w barach”

    Krótki opis tekstu:

    Zarys fabularny: Niektórzy za odpowiednią cenę potrafią zrobić praktycznie wszystko. Damon jest jedną z takich osób: pewny siebie, czasem sarkastyczny dupek. Ryzyko takiego życia jest podwójne: raz, że cel może dokopać tobie, a nie ty jemu, dwa, zleceniodawca może cię oszukać i zamiast z zapłatą, spotkasz się z pięścią jego ochroniarza.

    Tylko co w sytuacji, kiedy twoimi usługami zainteresuje się ktoś znacznie większy niż podrzędny dealer dragów?


    Moja pierwsza próba napisania czegoś cyberpunkowego. Tekst powstał jakoś w roku 2013, kiedy jeszcze nie do końca rozumiałem tego konkretnego gatunku (nie, żeby dzisiaj było inaczej) i przetrwał ten czas w praktycznie niezmienionej formie. Owszem, przeszedł przez nieprofesjonalną korektę et cetera, ale fabuła i tak dalej pozostały takie same. Więcej elementów „punk” niż „cyber”, ot, wyszedł mi tekst przepełniony akcją, silnie inspirowany twórczością Zambocha. Czasem nieświadomie, czasem świadomie.


    „Wszystko zaczyna się w barach” powstał jako samodzielny tekst. Dopiero po podzieleniu się nim z moimi ówczesnymi czytelnikami postanowiłem napisać drugą, znacznie dłuższą część. Tyle że „dwójka” nie jest jeszcze gotowa i będzie musiała poczekać trochę na publikację.
    Jestem ciekawy, czy ktoś zobaczy, do czego nawiązuje tytuł.

    Czego można się spodziewać?
    Być może ciężkiego, brutalnego klimatu, bohatera ze specyficznym poczuciem humoru, sporo akcji i mało typowych dla cyberpunku rozmyślań o człowieku. Mordobicia, intrygi, miejscowej mafii, dragów i cyberwszczepów.
    Przyznam szczerze, że mam sentyment do tego tekstu. W końcu to mój „pierwszy raz”.

    Kategorie:
    Zbiór opowiadań, science fiction

    Życzę miłego dnia! : )

    PS. science fiction oraz horror również zaliczają się do fantastyki. ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. https://opowiescispodpiora.blogspot.com/
    Opowieści Spod Pióra Nocy
    One More Light...
    Wiesz, pamiętam ten dzień, kiedy w końcu pozwoliłaś mi się do siebie zbliżyć. To był jeden z najpiękniejszych momentów mojego życia. Nadal nie wiem, jak mógłbym Ci podziękować za zaufanie, którym mnie wtedy obdarzyłaś. Do teraz pamiętam tę cholerną niepewność w Twoich pięknych, zielonych oczach. Pamiętam, jak próbowałaś wtedy uciec. I prawie wymknęłaś mi się z rąk. Może wtedy Twoje życie potoczyłoby się inaczej, lepiej?
    Fanfiction, Naruto, ItaSaku

    OdpowiedzUsuń
  9. https://poprostugaara.blogspot.com/
    Po prostu Gaara
    Gosposia – rozdział 7
    Atmosfera na kolacji była tak gęsta, że Sayuri miała wrażenie, że za chwilę się udusi. Temari milczała i jadła posiłek, bez słowa czy spojrzenia w stronę Gaary, który wyglądał całkiem normalnie. Jakby obeszła go świadomość, że posłał brata w śmiertelnie niebezpieczne miejsce. Prawdopodobnie i Sayuri pomyślałaby tak widząc go jeszcze dwa miesiące temu. Teraz poznała go na tyle dobrze, by wiedzieć, że te ukradkowe spojrzenia posyłane siostrze wskazywały na najwyższy stan rozchwiania emocjonalnego Kazekage. Oczywiście nie okazywał zbyt wiele emocji, ale te dyskretne i nie do końca opanowane gesty w jego wypadku były tak ekspresyjne, że Sayuri miała ochotę krzyczeć, by Temari opanowała się i dała mu spokój. Ale nie mogła się wtrącać. Absolutnie. Była tutaj jedynie służbą, w dodatku z innej Wioski.
    Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W międzyczasie pojawił się nowy rozdział, więc zgłoszenie zostawiam tutaj:

      https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 8
      Gaara stał jak sparaliżowany na korytarzu i wpatrywał się w milczeniu na oddalającą się postać. Kim ona była? Kilkoma zdaniami doprowadziła do porządku tych wszystkich lekarzy, uratowała jego brata i bez zawahania potrafiła rozkazywać jemu, na co nie ośmielił się nikt inny. Opadł na krzesło obok siostry i przymknął oczy. Raz po raz odtwarzał w głowie jej słowa. Tak... gdyby to był inny shinobi, a nie jego brat medycy prawdopodobnie rozpoczęliby leczenie wcześniej. Nikt nie chciał podjąć decyzji, bo bratem pacjenta był okrutny potwór. Przez jego skronie przeszła fala bólu. Gdyby nie było w Sunie Sayuri, Kankuro prawdopodobnie nie dożyłby zachodu słońca. I to... przez niego. Bo był jego bratem. Cholera! Zacisnął dłonie w pięści w geście bezsilnej złości. Co mógł zrobić? Nad głową wisiała mu nie tylko wizja Akatsuki. Od dłuższego czasu do jego uszu docierało coraz więcej sygnałów, że w Sunie utworzony został ruch oporu, który na razie obawia się wykonać ruchu, ale to tylko kwestia czasu. Co się wydarzy? Będą próbowali do niego dotrzeć - prędzej czy później.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
    2. Jest jeszcze świeższy rozdział:

      https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 9.
      Nie zamierzał podsłuchiwać, nie zrobił tego całkiem świadomie. Miał pokój bardzo blisko sypialni Sayuri, a żadna z kobiet siedzących w jej pokoju nie pomyślała o zamknięciu drzwi. Zapewne Temari, lepiej znająca jego zwyczaje, nie pomyślała nawet o tym, bo zazwyczaj nocami opuszczał budynek. Doskonale wiedziała, że czuje się tu jak w klatce i choćby nocami chciał opuścić te przeklęte mury. Sayuri z kolei zapewne nie przejmowała się tym zbytnio widząc, że Temari nie zwróciła na to uwagi. A on wszedł do siebie, by zmienić ubranie i usłyszał wówczas stłumione głosy. Zapewne, gdyby rozmawiały o czymkolwiek innym, zignorowałby to i wyszedł nie przysłuchawszy się ich rozmowie. Ale temat dotyczył go bezpośrednio.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
    3. https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 10.

      „No jak nic zawał” myślała Sayuri, kiedy zamaskowany członek ANBU prowadził ją do Sali Przesłuchań w posiadłości Kazekage. Ale dlaczego to Gaara ją wzywał? Czyżby natrafili na jakiś ślad? Ale na jaki, do cholery?! Bo skoro nie zginęła po drodze w jakiejś ciemnej uliczce (jak zapewne by się to stało, gdyby to spiskowiec ją prowadził), oznacza to, że odkryli jej tożsamość. A może złapali pośrednika? Miała ochotę zwymiotować z nerwów, ale wiedziała, że dopóki istnieje choćby cień szansy na uratowanie sytuacji, musi zachować bystry umysł i nie dać się nerwom. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Cała drżała i nie mogła opanować tego odruchu. Cholera… jej niewinność wyczuwa się na kilometr.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
    4. https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 11
      Gaara spoglądał w miejsce, w którym jeszcze chwilę temu siedziała Sayuri. Intrygujące. Pomimo faktu, że nad jego głową wisiało mnóstwo niepokojących spraw, że jego brat nadal był w kiepskim stanie, a od siostry nie miał żadnej wiadomości, to… Chyba po raz pierwszy w życiu czuł się dobrze. Był niesamowicie rozluźniony. Rozmowa z Sayuri wprawiła go w naprawdę dobry humor. Nie spodziewał się, że zwykła pogawędka może tak wpłynąć na człowieka.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
    5. https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 12.
      Gaara został sam. Właściwie nie powinno go to już dziwić, ale nocami dojmujące uczucie bezradności i niechęci nie opuszczało go ani przez chwilę. W dzień miał zazwyczaj tyle papierkowej roboty, że nie miał za bardzo czasu na nic, poza wypisywaniem, albo przepisywaniem odpowiednich dokumentów. Od dłuższego czasu wieczory spędzał z Temari i Kankuro, a z rzadka również z Sayuri i wspólnie zastanawiali się nad każdym kolejnym krokiem w związku z tworzącym się ruchem oporu. Ale noce… Cóż, to naprawdę dziwne, ale nadal, pomimo tylu lat, nie przyzwyczaił się do nich.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
    6. https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 13.
      Przez dłuższy czas głowili się nad rozwikłaniem tej zagadki. Sayuri zrozumiała jak wielką szkodę wyrządziła. Teraz oni również będą latać za własnym ogonem, bo wyszukiwanie Chakry nie miało żadnego związku ze spiskiem. Nie mogła też samodzielnie rzucić podpowiedzi, że może ktoś sobie ćwiczy, bo zabrzmiałoby to podejrzanie. Nieśmiało zauważyła, że gdyby tajemniczy sensor chciał krzywdy Gaary, mógłby od dłuższego czasu wykonać jakiś ruch. Wszyscy zgodzili się z nią, ale równocześnie zauważyli, że teraz ta tajemnicza osoba może dołączyć do spisku. Miała ochotę wyładować swoją frustrację, ale doskonale wiedziała, że nie będzie miała takiej możliwości przez najbliższe dekady.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
    7. https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 14.
      Westchnął i jak już nieskończenie wiele razy wcześniej, przeklął ojca, los, a może siebie samego, że ma takie, a nie inne życie. Ile by dał, żeby Shukaku był zapieczętowany w kimkolwiek innym, byle nie w nim. Nieoczekiwanie uśmiechnął się pod nosem, gdy przypomniał sobie rozmowę z Sayuri. Przynajmniej ona dostrzegła jasną stronę bycia jinchuuriki.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
    8. https://poprostugaara.blogspot.com/
      Po prostu Gaara
      Gosposia – rozdział 15.
      Zacisnął dłonie w pięści i zbierał się w sobie, aby odejść. Jakim cudem spojrzy jej kiedykolwiek w oczy? Już drgnął, żeby wstać, ale mała dłoń chwyciła jego zaciśniętą pięść. Czuł, jak szloch wstrząsa nią do głębi. Miał wrażenie, że był świadkiem jakiegoś kryzysu emocjonalnego… Jak wielkim skurwielem był, że próbował to wykorzystać i czerpać z jej cierpienia i chwilowej niepoczytalności przyjemność? Może nie powinien przeszkadzać spiskowcom? Najwidoczniej był dokładnie takim śmieciem, za jakiego wszyscy go uważali. Nie czuł, by miał prawo ją pocieszać, ale nie miał za bardzo do kogo zwrócić się z prośbą o pomoc, a pomysł, by zostawić ją samą, wydał mu się jeszcze bardziej okrutny niż przed chwilą.
      Zbiór opowiadań / Romans / Fanfiction – Naruto OC

      Usuń
  10. https://tsumetai-asa.blogspot.com
    You smell like love
    18. just ignored it
    W tej chwili czułam do siebie jedynie niechęć. Nie chciałam być taka. Nie chciałam panikować i odwalać Sakurę za każdym razem, jak Sasuke mnie czymś zawstydzi lub zachwyci.

    naruto, sasusaku, shinobi, romans, obyczajowe

    OdpowiedzUsuń
  11. https://last-warning-and-courtesy-call.blogspot.com/
    War of Change
    Dodatek: "Rodzina"
    Promienie słoneczne, które nie opuszczały tego dnia nieboskłonu zdawały się tylko potwierdzać moje przemyślenia, które w tej chwili mimowolnie zawróciły na niezbyt przyjemne tory. Na dworze było dwadzieścia stopni, a ja modliłam się, żeby podkład, którym zakryłam siniaki, wytrzymał tę gorączkę. To nie tak, że nie chciałam narażać się ojcu, gdyby ktoś się dowiedział. Po prostu nie miałam ochoty na dociekliwe pytania ani karę, którą potem zgotowałby mi Hiashi, gdybym tylko wzbudziła czyjeś wątpliwości. Wolałam unikać jakichkolwiek interakcji z tym człowiekiem tak długo, jak tylko mogłam.

    Fanfiction/Naruto/Hinata

    OdpowiedzUsuń
  12. https://cherub-life.blogspot.com
    „Live fast, die young”. Tom 2.
    03.

    W tym samym momencie Madelyn celnie wycelowała i Joshua dostał śniegiem prosto w twarz. Cicho stęknął i odruchowo odsunął się do tyłu.
    – Tak myślałam, że nieźle się uśmieję, jeśli jednak przyjdę – odezwała się Faith, kiedy Joshua przygotowywał kolejną śnieżkę.
    Zrobił krok do tyłu. Szybko ocenił wszystkie możliwe aspekty, które mogłyby zbić jego pocisk z toru, a kiedy wreszcie wszystko obliczył, zamachnął się i rzucił. Pisk Madelyn od razu dał mu do zrozumienia, że dziewczyna dostała. Josh jednak szybko przypomniał sobie o tym, że mimo wszystko obok niego stała Faith i wcześniej niemiło skomentowała jego umiejętności.
    – Powiedz jeszcze słowo, a…
    Przerwały mu trzy śnieżki. Jedna trafiła w jego nogę, druga w brzuch, a trzecia poleciała gdzieś daleko za niego.
    – O tym mówiłam – zaśmiała się Faith.

    Kryminał, fanfiction, CHERUB

    OdpowiedzUsuń
  13. https://kakasakuhistoriadwojga.blogspot.com

    KakaSaku - Historia dwojga samotnych shinobi

    Rozdział XX - Czas

    "...Wskazała na szarowłosego. Obie spojrzały na niego zmartwionym wzrokiem.

    - Musisz go uleczyć. Nie wygląda dobrze.

    Miała ochotę płakać.. Jak ma to zrobić gdy nic nie pamięta? Uklękła przy nim i odgarnęła pozlepiane włosy z jego twarzy. Poobijanej, posiniaczonej, zakrwawionej twarzy. Ciężko było stwierdzić, czy oczy ma zamknięte czy otwarte - tak bardzo zapuchnięte były. Nabrzmiałe usta ukazywały powybijane zęby. Z niezliczonej ilości ran wciąż sączyła się krew przez co lekki zarost przybrał czerwony kolor a jego czoło było ściągnięte. Reszta jego ciała nie wyglądała lepiej. Oddychał nierówno i z wysiłkiem. Cierpiał. A ona nie umiała mu pomóc..."

    dramat, romans, fanfiction

    OdpowiedzUsuń
  14. https://a-level-of-two-existences-tokyo-ghoul.blogspot.com
    A level of two existences
    Rozdział 5
    Serce zakuło mnie w piersi, kiedy Nishiki obdarzył mnie ciepłym i szczerym uśmiechem. Zauważyłam, jak jego oczy nagle poczerwieniały od łez, które usiłował powstrzymać. Nie widzieliśmy się od paru lat, ja zaczęłam nowe życie, chcąc pomóc członkom jego gatunku, a on pomimo wielkiego niebezpieczeństwa ponownie pojawił się w moim życiu. I choć cieszyłam się w duchu, zdawałam sobie sprawę, że jedyne co mu tutaj wyrządzę to tylko krzywdę.
    Fanfiction/ Tokyo Ghoul/ Nishiki x Kimi

    OdpowiedzUsuń
  15. https://wampirzymrok.blogspot.com/
    Wampirzy mrok
    Rozdział 6. Słodkie sny pośród mroku

    Tak weszliśmy do ogromnej sali, która dosłownie pękała w szwach. Wszystko było zatopione w strumieniu czerwono-niebieskich neonów, rozświetlających otoczenie. Przechodziliśmy wśród tłumu skaczącego w rytm muzyki, która hipnotyzowała tańczących, wciągając ich zarazem w tajemniczy trans, grę zmysłów. Sweet dreams, are made of this… Gra stworzona z mroku, krwi i nienawiści, szukającej światła gdzieś w głębi.
    Mijaliśmy krwiopijców zanurzonych w nadgarstkach bądź szyjach swoich ofiar, które robiły to dobrowolnie, dla pieniędzy lub irracjonalnej przyjemności. Wyglądało to tak odmiennie od rzeczywistości, która panuje na zewnątrz. Ludzie, wampiry w jednym miejscu, obok siebie – obraz jak z innego świata, pogrążonego w słodkich snach demonicznego oraz nieprzyziemnego szaleństwa, tak jakby wszyscy zatrzymali się na moment.

    Horror, Dark Fantasy, Romans.

    OdpowiedzUsuń
  16. https://nobodyshomecierpiacasasusaku.blogspot.com/
    Oh, I know that sun must set to rise - this could be paradise.
    21. Zapominam, co rani mnie.

    Z cichym podziwem obserwowałem jak umyślnie szła na wprost Sayi. Kiedy znalazła się na jej wysokości, bez wahania złapała za jej bark i odepchnęła na bok. Kobieta zatoczyła się lekko, przemieszczając się pod wpływem tego kontaktu o parę kroków w bok. W końcu złapała równowagę i spojrzała na moją narzeczoną z nienawiścią. Już za to powinienem jej obić pysk.
    - Nienormalna jesteś, czy co? - zawrzała. Lo otworzyła sobie drzwi kopniakiem, aż gruchnęły o ścianę klatki. Odwróciła się do niej przez ramię i powiedziała:
    - Żarty na bok. Idź już sobie... zacznij żyć.
    Drzwi zamknęły się za nią z doniosłym hukiem.

    FF, SasuSaku, Psychologiczne, Romans, Obyczajowe

    OdpowiedzUsuń
  17. http://kociol-pelen-amortencji.blogspot.com
    "To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie."
    *52*

    "Remus zaczął uspokajająco oddychać, czując narastający strach, ale też poczucie nadziei, że Fenrir go stąd zabierze. Nie miał pojęcia, gdzie miałby większe szanse.
    – Róbcie z nim co chcecie, ale kiedy znów do mnie trafi, ma wiedzieć kim jest... Czarny Pan na pewno pozwoliłby na to, żeby moją twarz zobaczył przed śmiercią – syknął Greyback i przez chwilę Remus czuł obezwładniający strach.
    – Czarnego Pana tu nie ma... – Bellatriks zbliżyła się do wilkołaka, ale Antonin szybko ją odciągnął.
    – Zamknij się, Bella! Jesteśmy u mnie i to ja decyduję na jakich warunkach to sie odbywa – syknął na nią. – Możecie iść. Jak okaże się ważny, to Czarny Pan postanowi, co dalej.
    "Graj na czas. Jesteś o wiele wytrzymalszy niż sądzisz, a oni tego nie wiedzą. Wykorzystaj to. Niech pomyślą, że jesteś ważny."
    Obserwował jak trójka mężczyzn wychodzi z pomieszczenia i miał zostać sam z Bellatriks, Rudolfem i Antoninem. Spojrzał na swoje związane ręce i skupił wzrok na węźle, ponownie oczyszczając swój umysł z myśli i przede wszystkim, oczyszczając go ze strachu.
    Podniósł wzrok na nich, gdy usłyszał dźwięk zamykanych drzwi.
    Antonin Dołohow stanął jeszcze bliżej i wycelował w niego różdżkę.
    – Crucio!"

    Fanfiction, Harry Potter, Huncwoci

    OdpowiedzUsuń
  18. http://kociol-pelen-amortencji.blogspot.com
    "To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie."
    *53*
    "Potter wyjął kieliszek z jej dłoni i odłożył go na stolik. Poprowadził ją w tę część salonu, przeznaczoną do tańczenia i wtuliła się w niego.
    – Mam ochotę im wszystkim powiedzieć - wyszeptał James zniecierpliwiony, a ona pokręciła głową.
    – To ich dzień... Wystarczy, że wiedzą twoi rodzice – odszepnęła mu, przypominając sobie, jak w trakcie wigilijnej kolacji wymsknęło mu się, że w przyszłym roku ich rodzina powiększy się. Cieszyła się bardzo, że Syriusz spędził Wigilię u Andromedy, bo była pewna, że szybko rozniosłyby się wieści. – Merlinie... Wzruszyłam się.
    – Na naszym ślubie mniej płakałaś – zauważył James i mruknęła tylko "hormony". Czasami aż ją korciło, żeby sprawdzić, jak wiele jej wybaczy, jeśli powie, że to przez hormony. Na szczęście miała na to jeszcze siedem miesięcy."
    Fanfiction, Harry Potter, Huncwoci

    OdpowiedzUsuń
  19. https://kakasakuhistoriadwojga.blogspot.com

    KakaSaku - Historia dwojga samotnych shinobi

    AsiorekKP

    Rozdział XXI - Coś poszło nie tak

    "Zielone oczy kobiety zmierzyły wzrokiem obraz nędzy i rozpaczy jakim był jej towarzysz leżący pośrodku siedzących po turecku dzieci. Dziewczynki ułożyły mężczyznę na tylu miękkich przedmiotach ile udało im się znaleźć w śmieciach wypełniających halę. Poduszki, stare wkłady z materaca a nawet poprute miśki. Całość wyglądała jakby czuwały nad umierającym. Ścisnęło ją w sercu. Nie mogła dopuścić, żeby on umarł..."

    kategoria: dramat, romans, Naruto, KakaSaku

    OdpowiedzUsuń
  20. https://opowiescispodpiora.blogspot.com/
    Opowieści Spod Pióra Nocy
    Yorumi Nateko
    Nothing Like Us Part I
    Po tych słowach wyszedł z pomieszczenia, dobitnie trzaskając drzwiami, na co Taehyung się skrzywił. Był pewien, że chłopak zrobił to specjalnie, ale nie zamierzał mu tego wypominać. Miał nadzieję, że gdy tylko zrobi to, czego wymaga od niego Park, ten zniknie a on sam będzie mógł ponownie rzucić się wir procesu, który jego przyjaciele nazywali alkoholowym ciągiem. Westchnął ciężko nadal krzywiąc się z powodu pulsującego bólu głowy, ale zaraz zrzucił z siebie ubrania i wszedł pod gorący strumień.

    Fanfiction, BTS, romans

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://opowiescispodpiora.blogspot.com/
      Opowieści Spod Pióra Nocy
      Yorumi Nateko
      Nothing Like Us Chapter II
      I rzeczywiście byli. Po tym krótkim czasie Tae wyglądał już lepiej. Cienie pod oczami zniknęły, skóra nabrała nieco kolorów, a przekrwione oczy były jedynie wspomnieniem. Szatyn nawet przybrał na wadze, co niezmiernie cieszyło Jimina. Sam Taehyung czuł się lepiej i coraz rzadziej sięgał po alkohol. Zerwał kontakt z dilerem, nie pojawiał się w swoich ulubionych miejscówkach i chętniej zjawiał się u Mina na rozmowach.

      Fanfiction, BTS, Romans

      Usuń
  21. KakaSaku - Historia dwojga samotnych shinobi

    https://kakasakuhistoriadwojga.blogspot.com

    AsiorekKP

    Rozdział XXII - Udało się

    "...Złapała nożyczki i zastygła niespodziewanie speszona. Musiała rozciąć ubrania Kakashiego, żeby móc w pełni go zbadać i rozpocząć leczenie. Jounin leżał nieprzytomny, nie zdając sobie sprawy, że jego była uczennica lada chwila odsłoni go całkowicie oglądając każdy szczegół jego ciała. Miał szczęście - przynajmniej nie mógł być z tego powodu tak speszony jak ona..."

    kategoria: dramat, romans, fanfiction, naruto, kakasaku

    OdpowiedzUsuń