Łowcy
Rozdział V. Ruiny x I x Zgliszcza
Ujrzawszy ponowie miasto, przez najbliższy czas znajome mi tylko ze wspomnień, dotarło do mnie, jak bardzo moja wyobraźnia je upiększyła. Meteor City w zasadzie nie można było nawet nazywać miastem. Nie posiadało zabudowy, chyba że by brać pod uwagę porzucone, prawie doszczętnie rozsypane ruiny i prowizoryczne klitki zrobione z odpadów. Podczas gdy w mojej głowie było wspaniałym miejscem z przeszłości, ośrodkiem najstarszych wspomnień, tajemniczym miastem, które pozwoliło mi stać się kimś, kim jestem teraz, dla innych było tylko stertą śmieci, oślizgłą górą ludzi i przedmiotów, niepożądanych przez nikogo.
Fanfiction, Hunter x Hunter

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz