Opowieści mogą być wszelkiego rodzaju: dozwolone jest wszystko, co tylko wpadnie nam do głowy i to chyba jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Zwykle jednak określamy nasz tekst w jakimś kanonie, na przykład horroru, fantasy, romansu... Wtedy sprawa nieco się komplikuje, a my, jako autorzy, możemy popełnić błąd, przez który nasze opowiadanie stanie się zwyczajnie śmieszne.
W dzisiejszym odcinku szkółki przedstawię parę wskazówek oraz omówię najczęstsze błędy, które powodują, że opowiadanie może stracić na jakości.
1. Pisz o tym, na czym się znasz
Kto powiedział, że pisanie jest łatwe? Wbrew temu, jak wolna jest to dziedzina, posiada ona wiele narzuconych zasad. Do najbardziej znanych należą te tyczące się ortografii i interpunkcji, jednak poprawna gramatyka nie jest gwarancją dobrej jakości opowiadania, choć dobre opowiadanie nie może posiadać błędów.
Jednym z najbardziej odrzucających rzeczy, jakie spotyka się w świecie internetowych opowieści jest to, że autorzy porywają się na temat, o którym nie mają zielonego pojęcia. Najczęściej wygląda to tak, że większość czytelników nawet nie zauważy, że postać mechanika reperuje coś, czego nawet nie ma w samochodzie, jednak trafi się osoba znająca się na rzeczy, a wtedy możemy liczyć na nieprzyjemne pouczenie. Naturalnie, nie musisz znać się na wszystkim, co chcesz wspomnieć w opowieści, jednak zadaj sobie trud i poproś o poradę kogoś, kto się zna na rzeczy. Dobrym sposobem może okazać się również googlowanie problemu, by zaczerpnąć garść informacji nadających opowiadaniu realizmu oraz profesjonalizmu. Sama niejednokrotnie posługiwałam się tą metodą, gdy przyszło mi opisać coś, na czym kompletnie się nie znałam, a uznałam to za konieczne dla treści.
Pamiętaj, że wszystko, co robisz powinno być dopracowane. Wiedza zdobyta nawet na forach wzbogaci Twój tekst, a co najważniejsze - pomoże Ci w kreacji bohatera/sytuacji.
2. Twórz bohaterów, których udźwigniesz
Owszem, obsadzenie w swojej opowieści geniusza jest cudownym pomysłem, jednak samo wzmiankowanie o tym, jak wielki to umysł jest nieco marnym sposobem na prowadzenie postaci. Im bardziej niezwykła i odbiegająca od nas postać - tym trudniejsza w obsłudze. Z natury piszemy w taki sposób, że bohaterowie tworzeni przez nas są w pewnym stopniu nami samymi. Dlatego gdy masz czternaście czy piętnaście lat nie bierz się za opisywanie trudności na studiach, jakie ma dwudziestoparolatek. Zwyczajnie nie masz prawa rozumieć psychiki osób w tym wieku, a co dopiero problemów, które mogą napotkać na swojej drodze. Może zatem warto nadać postaci wiek, o którym coś wiesz?
Niejednokrotnie wpadałam czy to przy recenzjach, czy przy okazji zwykłego szukania czytadła do poduchy na opowieści serwowane przez osoby znacznie młodsze niż ich bohaterowie. Powiem wam szczerze: czyta się to strasznie. Opowiadanie takie nie trafia na dobrą sprawę do nikogo i nie ma nic wspólnego z dobrą literaturą. W efekcie takich poczynań powstają niedojrzali bohaterowie, robiący dziwaczne rzeczy, nijak mające się do ich przedziału wiekowego, a opowieść staje się tragikomedią.
Najlepsze, co możesz zrobić, to stworzyć bohaterów będących Twoimi rówieśnikami. Zaufaj mi, sama na tym niejednokrotnie popłynęłam.
3. Opisuj realia, o których wiesz sporo
Ten punkt łączy się do pewnego stopnia z numerem pierwszym, choć tu poopowiadam co nieco o tle wydarzeń. Popularnym motywem blogspot'owych opowiadań są amerykańskie szkoły. Niby każdy z nas widział parę filmów o takim miejscu akcji, ale czy tak na prawdę wiemy, jak tam jest, skoro nigdy tam nie byliśmy? To akurat problem nie do przeskoczenia, jednak nie mamy przecież w założeniu opisywania struktury faktycznej szkoły w Nowym Jorku... W takim przypadku dobrze zrobić małe wyszukiwanie na tematy podstawowe: ile lat ma się w której klasie szkoły średniej, jak działa społeczność, czy za bal maturalny trzeba płacić, itd. Unikniemy wtedy napisania głupoty. To samo ma się do tworzenia miejsc pracy, fikcyjnych miasteczek usytuowanych w istniejącym regionie lub faktycznych miejscowości. Piszesz o Los Angeles? Super! Zainteresuj się tym, czy często tam pada, jaka zwykle jest temperatura na wiosnę i czy na ulicach spotykamy różne grupy etniczne. Małe dokształcenie z zakresu realiów miejsca akcji nigdy nie zaszkodzi. Dodatkowo realizmu opowiadaniu doda na pewno wspomnienie o istniejących w danym miejscu budynkach, pomnikach, obiektach rekreacyjnych. A przy okazji: wiedza to potęga, nie zaszkodzi się czegoś nauczyć :)
Co do Fanfiction: poznaj świat, który opisujesz. Jeśli ktoś zna daną książkę, serial, mangę itd, a Ty napiszesz coś, co kompletnie się z tym nie zgadza, narazisz się na śmieszność.
4. Konsekwencja to podstawa
Teraz opisze zmorę (chyba) każdego pisarza: robienie sobie samemu na złość. Jeśli chcemy, by nasz opowieść miała sens, musimy trzymać się narzuconych przez samych siebie wytycznych. Gdy nasza główna bohaterka jest nieśmiała, nie róbmy z niej strasznej gaduły. To się zwyczajnie nie klei. Owszem - drastyczna zmiana osobowości na pewno jest elementem zaskoczenia, jednak nie przesadzajmy z tym.
Kolejnym problemem poruszonym w tym podpunkcie będzie chronologia i następstwa. Musimy szanować czytelnika i liczyć się z tym, że zapamięta to, co działo się trzy rozdziały wstecz. Stąd dobrze prowadzić punktowe notatki najważniejszych wydarzeń, mogących rzutować na dalszą treść. Wtedy unikniemy teleportacji bohaterów w romansie lub szumu informacyjnego, jaki może zaistnieć, gdy nowy rozdział podaje informacje sprzeczne z poprzednimi. Czasem warto przeczytać to, co pisało się już dawno, by przypomnieć sobie wydarzenia, jakie miały miejsce. I co najważniejsze: wszystko musi być rozplanowane w czasie i przestrzeni.
5. Opisuj to, co przeżyłeś
Ten punkt jest napisany pod wpływem emocji i o emocjach. Kochani, nie piszcie głupot! W szczególności odnosi się to do wpływu alkoholu na postaci, który nie ma niczego wspólnego z faktycznym działaniem promili w organizmie. Zainteresujcie się tym, co stanie się z szesnastolatkiem, który wypił pół litra czystej wódki bez zapijania. Nie nakłaniam do spróbowania upicia się, ale można zapytać o to choćby rodziców czy starszą koleżankę, a w najgorszym razie: poczytać o tym w Internecie. Wiele osób wrzuca swoje felietony, eseje, relacje z wycieczek... Poszukaj, poczytaj, zrozum, opisz. Jeśli czegoś nie da się zrozumieć - zrezygnuj z opisywania takiej rzeczy.
6. Twórz działający świat
Tutaj odnosić się będę głównie do światów tworzonych przez autorów fantastyki. Zanim umieścisz bohatera w nowym świecie, wymyśl go dokładnie: zastanów się, w jaki sposób działa tam władza, czy są podatki, czy były jakieś wojny... Dobrze skonstruowany świat ma swoje specyficzne cechy, historię, ekosystemy. Postaraj się, by funkcjonowały one w Twojej głowie, a potem przenieś je do edytora tekstu/na kartkę w taki sposób, by udało się wciągnąć w nowy świat czytelnika. Oczywiście, nie musisz od razu iść w ślady Tolkiena, ale skonstruuj coś, co mogłoby faktycznie istnieć.
7. Pamiętaj, że niektóre rzeczy trwają przez jakiś czas
Ostatni punkt tego odcinka odnosić się będzie do czegoś, co spotkałam już nawet w powieściach drukowanych. Wiąże się to z konsekwencją opisywaną pod numerem cztery, jednak tyczy się bardziej tego, co robimy naszym bohaterom. Musimy mieć świadomość, że cierpiący organizm, który przykładowo złamał nogę, nie zregeneruje się w ułamku sekundy (no, chyba że mamy do czynienia z superbohaterem), a co więcej będzie przechodził etapy gojenia: ból będzie promieniował podczas obciążeń, gdy uraz zacznie się goić pojawi się swędzenie, może zostać blizna. Nie zapominajmy o tym, bo takie detale sprawiają, że bohaterowie zaczynają żyć, a tym samym łatwiej czytelnikowi się z nimi zżyć.
Na tym zakończę ten odcinek Szkółki. Mam nadzieję, że moje wskazówki komuś się przydadzą. Ogólnie pisanie to ciężki kawałek chleba, czyż nie?
Coś czuję, że pkt. 5 był do mojego Leonka XDD
OdpowiedzUsuńNie tylko :) Wiele młodych pisarzy popełnia ten błąd, już przy recenzjach na moim starym blogu (czasy onetu, dawne dzieje) się z tym spotykałam :D najbardziej utkwiło mi w pamięci ff z Camp Rock, w którym Tess Tyler piła z koleżankami rum a potem poszły na łódki xD nie pamiętam dokładnie ile one tam wypiły, ale poza tym, że się śmiały nic im nie było xD albo opisy odczuć przy paleniu papierosów osoby, która chyba nawet nie do końca widziała czym są papierosy i paliła nikotynę xD
UsuńNie wiem, co miałam w głowie, gdy pisałam kiedyś swoje stare opowiadanie XD
Usuń