Moi drodzy: po dłuższej przerwie na blogu pojawia się opóźniona, ale jak najbardziej subiektywna ocena bloga nastoletniej, początkującej pisarki. W związku z tym, że poniższy tekst może wydawać się ostry (obiecywałam być szczera, zawsze szczera i tylko szczera), pocieszę autorkę, że gdy startowałam z pisaniem w wieku bodajże jedenastu lat też porwałam się na publikację i kiedy ostatnio zajrzałam na mojego cudownego ówcześnie bloga i go przeczytałam... Cóż. Byłam zawstydzona. Ale dość opóźniania: zapraszam do czytania oceny!
Pierwsze wrażenie: 4/6 pkt.
a) grafika: Przyjemny dla oka szablon cechuje czytelność. 3pkt
b) dobór czcionek – tu jest już gorzej. Rozszalałe kolory czcionek w rozdziałach, nawet kroje się rozjeżdżają. Brak justowania w tekście jest nieestetyczny. 1pkt
Obsługa bloga: 3/4 pkt – jeśli idzie o dodatki to na uwagę zasługuje zakładka z pytaniami do postaci oraz z ich opisem (niestety lakonicznym). Zakładka „Spis treści” nie jest aktualizowana, przez do odszukiwanie rozdziałów możliwe jest w archiwum (niedogodność w wyszukiwaniu postów) 3pkt.
Treść: 19/40 pkt
a) błędy ortograficzne: znalazłam tylko jeden, niestety tu zaliczam również styl, zatem 3pkt.
b) błędy interpunkcyjne: liczne, w szczególności odejmuję za „..” 1pkt.
c) spójność tekstu : tekst jest bardzo chaotyczny. Momentami można pogubić się w tym, co kto mówi, wypowiedzi bywają nielogiczne, błędy merytoryczne... 2pkt.
d) narracja: uboga, skupiona głównie na czynnościach, niedostatecznie opisująca świat przedstawiony oraz bohaterów. 2pkt.
e) lekkość pióra: tutaj nie chcę zbyt się rozpisywać, gdyż widać, że osoba pisząca opowiadanie nie jest jeszcze dojrzałym pisarzem. Sądząc po przeanalizowanym przeze mnie tekście – jest nawet młodsza od swoich bohaterów (wywnioskowałam to przed przeczytaniem zakładki „informacje”, przez co nie rozumie relacji zachodzących pomiędzy osobami starszymi, zasad działania świata „nastoletnich dorosłych” oraz ich psychiki. Praca, praca i jeszcze raz praca, a styl i wiedza o świecie się wyrobią ;) Polecam też poczytać oficjalnie wydawaną literaturę w celu podpatrzenia techniki pisarskiej, by choćby nauczyć się tworzyć narrację. I uwaga na czas w jakim piszemy! Nie może być to naprzemiennie teraźniejszy z przeszłym... 8pkt.
f) dialogi: rozwiązanie dialogowe jest chaotyczne, o czym wspominam w poniższym uzasadnieniu oceny. Rozmowom brakuje płynności, lekkości, naturalności, bohaterowie sami nie widzą kim są... 3pkt.
Komentarz szczegółowy (Prolog – Rozdział 5)
Prolog
Prolog to wstęp do opowieści, którą pragniemy zaprezentować światu. Zwykle stosuje się tu zabieg z cyklu „co zdarzyło się bezpośrednio przed treścią” albo jakąś groźbę (to stosuje się najczęściej w horrorach, fantastyce, kryminałach i ma charakter zapowiedzi czegoś, co później będzie wyjaśnione) lub jest czymś, co miało miejsce po treści (np. rozpoczęcie, w którym opisujemy, że ktoś jest szczęśliwy/smutny/martwy/uszczęśliwiony, ponieważ coś się stało, a w pierwszym rozdziale rozpoczynamy historię o tym, jak do tego doszło). Zaprezentowany w tutejszym prologu tekst jest raczej notką informacyjną/zapowiedzią.
Rozdział 1
Popracuj nad dialogami, bo nie są one prowadzone w odpowiedni sposób (więcej o dialogach: klik). Narracja w postaci krótkich zdań jest dopuszczalna, choć momentami mam wrażenie, jakby Leon był androidem ;) Najważniejszą z uwag jest jednak kontrola czasu prowadzenia narracji – czas teraźniejszy lub przeszły, należy się zdecydować.
Rozdział 2
Powtarzają się tu błędy wspomniane w rozdziale pierwszym, zatem nie będę do nich wracać. Ogólnie zastanowiłabym się nad prędkością akcji, która się rozgrywa: ludzie zastanawiająco szybko budują między sobą relację i wyciągają wnioski. Leon widzi Fran drugi raz w życiu na oczy, a już zaznaje niemal zawodu miłosnego, gdyż dziewczyna ma chłopaka. W tym samym czasie przechodzi w stan zakochania w Violi (przy czym dodam, że Leon musi być niezwykle jurny xD), wywołanego jedynie jej wyglądem. Przez wartkość akcji ciężko mi się wczuć w opowiadanie, brakuje opisów odczuć, emocji, mimiki twarzy... Wspominałam już o tym w recenzji jednego bloga (klik). Co do charakteru Leona: mam wrażenie, że osoba z prologu i ta z rozdziałów to dwójka całkowicie odmiennych od siebie młodych mężczyzn. Miał być nieśmiały, a całuje w policzek obcą dziewczynę; kontakty z płcią przeciwną są mu obce, ale... ocenia dziewczyny jako puste lale na podstawie krótkiego dialogu. I jeszcze jedna, ważna kwestia: skoro Leoś nigdy nie pił alkoholu w jaki sposób pochłonął aż tyle kieliszków? Sama spożywam napoje wyskokowe od kilku lat, w sumie od osiemnastki i choć nie robię tego codziennie, do abstynentek nie należę. I szczerze powiedziawszy, kiedy wypiję dwa-trzy kieliszki już czuję efekty, a co więcej: gdy wypiję więcej w tak szybkim czasie, żołądek się buntuje. Osobie niepijącej wypicie kilku kieliszków wódki (zwykle ma ona ok 40% czystego alkoholu) mocno zawróci w głowie i zaburzy percepcję. Poza tym na pierwszy raz tak bez zapitki? XD
Rozdział 3
Mam wrażenie, że coś mi umknęło. Dlaczego wszystko nagle tak pogalopowało? Od wrogości do łaskotania się na łóżku w ciągu doby... Ogólnie, już nie czepiając się szczegółów, rozdział wygląda bardzo niestarannie. „Przeklejony” dwukrotnie fragment, liczne błędy narracyjne... Przydało by się dokonać korekty.
Rozdział 4
Miło by było, gdyby narracja zapewniała nam choć trochę uczuć i spostrzeżeń Leona na temat świata i sytuacji, w których się znajduje. Motyw z przekreśleniem jest bardzo przyjemny, wprowadza coś świeżego do tekstu, jednak to nie wszystko.
Rozdział 5
Akcja znów przegalopowała przez wydarzenia i szczerze powiedziawszy nie wiem, co myśleć o niefrasobliwości i lekkości w zmianie relacji między bohaterami. W jakim celu przyjechali rodzice V.? Gdzie mieli jeść? Przecież nie było krzeseł i stołu w pokoju, a odległość między łóżkami wynosiła metr... Dlaczego Leon zaatakował swojego najlepszego przyjaciela, gdy ten udzielał pierwszej pomocy? Czy to nie obsesja? I jak można się przewrócić podczas upuszczania patelni? I okazuje się, że L. jednak jest amatorem alkoholi ;) Pisząc opowiadanie trzeba trzymać się wyznaczonych przez siebie realiów, postępować logicznie i konsekwentnie... Nadać postaciom ludzkie cechy (gdy ktoś Cię obrazi to wybaczasz w ułamku sekundy, czy raczej w sercu tkwi zadra?).
Wykaz głównych błędów (KLIK-PDF)
Suma punktów: 26/50. Gratulacje!

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń