Gdy kochamy
11. we'll mend your heart
Spojrzał na mnie krótko. Czułam, że – cokolwiek chce powiedzieć – jest mu trudno wyrzucić to z siebie. By dodać mu otuchy, odstawiłam kubek, przysunęłam się bliżej i zacisnęłam palce na jego dłoniach. Kilka razy odetchnął głęboko.
– Przepraszam – szepnął. – Nie wiem, jak zacząć.
– Zacznij od początku
Obyczajowe

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz