Gdy kochamy
9. all I want for Christmas
Kolejne godziny spędziliśmy na oglądaniu świątecznych filmów, najpierw fragmentów kilku przypadkowych, później – „Kevina samego w domu”. Omawialiśmy głośno większość scen, licytując się przy tym, kto wymyśli lepszy komentarz, przez co nawet te najbardziej mdłe wydawały się zabawne. Później wspólnie wybraliśmy się na pasterkę. Bez rodziców dom wydawał się bardziej pusty, a atmosfera świąt – odrobinę inna, ale mimo tego było nam przez ten czas naprawdę dobrze. Dodatkowo pocieszał mnie fakt, że dostałam szansę spędzenia dwóch kolejnych dni z osobą, którą – poza rodziną – kochałam najbardziej na świecie.
Obyczajowe

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz