2017/05/06

Ocena bloga (3) Las Smoka

Przy okazji tego bloga pragnę wspomnieć, że ocena odnosi się do całokształtu i nie definiuje tego, czy bloga się pokocha czy też nie. Pod względem technicznym musiałam odjąć błędy, choć sama zdziwiłam się, że zebrało się tak mało punktów. Opowiadanie zasługuje na uwagę - wyróżnia się z innych!







Pierwsze wrażenie (6/6 pkt):



a) grafika: Chłód, tajemnica – szablon oddaje klimat opowiadania. Nie poraża dodatkami – złoty środek. 3 pkt.
b) dobór czcionek: czcionki czytelne, estetycznie zastosowane, nie ma się do czego przyczepić ;) 3 pkt.

Obsługa bloga (2/4 pkt): Pomysłowe nazewnictwo zakładek zmusza do kliknięcia na każdą z nich. Będąc pierwszy raz na blogu przyjemnie „umieć” go obsłużyć. Enigmatyczne hasła nie pomagają w tym. Ponadto przydałby się podręczny spis rozdziałów – wchodzenie za każdym razem w zakładkę „tropy”, by wybrać rozdział, dla początkującego czytelnika jest niezbyt komfortowe. 2 pkt.

Treść (33/40)

a) błędy ortograficzne: brak. 5 pkt
b) błędy interpunkcyjne: Zadziwiające. Drugi blog z rzędu, w w którym roi się od średników. Tutaj jednak są one używane świadomie – choć czasem można by uniknąć ich nagromadzenia, które znajduje się w pierwszym rozdziale. Notabene nie jest to błąd. Maksimum ;) 3pkt.
c) spójność tekstu: Ciągi logiczne zachowanie, nie pojawia się ani na chwilę dezorientacja. Czasem jedynie pojawia się zbyt długa wstawka z opisem w środku wydarzenia. O tym w niższym podpunkcie. 5 pkt
d) narracja: Przepięknie napisane – brawa! Mnogość nietuzinkowych zwrotów, niebanalnych szyków zdania, doboru wyrazów i przede wszystkim: malowniczość opisów. Jeśli ktoś ma wątpliwości, jak pisać – niech zobaczy narrację w tym dziele. 5 pkt
e) lekkość pióra: Tutaj pozwolę podzielić sobie kategorię na rozdziały. Podyktowane jest to tym, że nie da się po prostu ocenić ich razem. 8 pkt.

Rozdział 1


Język jest przepiękny. Naprawdę – cudny. Najlepsi pisarze mogliby się uczyć. Tylko opowiadanie m jeden mankament: niezliczoną ilość powtórzeń, zbyt szczegółowych, choć pięknie opisanych elementów. Opis lasu wskazuje na to, że dla autorki miał on ogromne znaczenie. Mnie, jako czytelnika, osobiście przytłoczył. Więcej to nie zawsze lepiej... Zobaczymy, jak rozwiną się dalsze rozdziały. Dalej, przygodo! Drobna subiektywna uwaga: Wiele współczesnych autorów używa skróconych opisów, skupiając się na najważniejszych elementach, pozostawiających pole dla wyobraźni czytelnika. Zabieg ten sprawia, że czytany tekst jest nam bliższy, bo któż lepiej wykreuje w naszej głowie świat niż my sami? Nadmierna ilość opisów przedstawia wszystko dokładnie tak, jak sobie to wyobrażasz. Owszem – unikamy niedomówień. Ma też pewien mankament – w pewnym momencie zaczyna się taki tekst odbierać jak lekturę szkolną. A tych to czytać się z reguły nie lubi....


Rozdział 2
Już po pierwszych słowach rozdziału drugiego nasunęła mi się jedna myśl – dlaczego rozdział pierwszy nie był prologiem?
Rozdział ten składa się z dwóch części – pierwsza żywa, wciągająca i druga – przeżycia Kimiko, ciągu myślowego, swą długością mogącego nużyć odbiorcę. Drobna uwaga subiektywna: Wywody retrospekcyjno-emocjonalne lepiej prezentują się w formie przebiegających przez głowę myśli, podczas sceny mającej pomniejsze znaczenie dla całości. Samo zakończenie rozdziału w moim odczuciu było czymś w charakterze eseju, załączonego do rozdziału, a napisanego kiedyś, w ramach scharakteryzowania postaci.
Tu wchodzimy na niebezpieczny grunt. Piękny język utrzymuje się nadal, aczkolwiek korekta poszła jakoś nie tak. Pozwoliłam sobie wyszczególnić literówki i „zjedzone” słowa w pliku .pdf, do pobrania na dole recenzji.


Rozdział 3

Ogólnie tendencja się nie zmienia, jest wspaniały język, wydarzenia sprawiają, że czytelnik chce czytać dalej. Na tym etapie mamy już świetnie zobrazowaną Kimiko, Omi żyje w naszej głowie, plenery robią się swojskie. Drobna uwaga subiektywna: Jedno zdanie, które strasznie mnie ubawiło, muszę opisać tutaj: „Nie przegoniło go nawet mokre tchnienie nocy wichrzące pasma włosów z pleców Kimiko.”. Doskonale wiem, co autorka przekazuje, jednak w tym szyku zdania interpretacja może być dwojaka – włosy leżały na plecach Kimiko, wyrastając jej z głowy, a wiatr je poruszył, lub druga opcja, podsunięta przez mój nieco zwyrodniały umysł: włosy pochodziły z pleców mniszki, bo taki z niej był rozkoszny futrzak.



Rozdział 4

Nieoczekiwany zwrot akcji – coś, co wszyscy kochamy w opowieściach. Niestety całość wrażenia zepsuły mi nieco „pozjadane” literki, niekiedy nawet wyrazy.




Rozdział 5

Doskonale wykreowane postaci – zwróćcie uwagę, jak skrajnie różne zachowanie przedstawiają sobą tajemniczy mężczyzna i Kimiko oraz grupa prostaczków. Pięknie pokazana przepaść społeczna. Standardowo literówki


f) dialogi: Mistrzowsko prowadzone dialogi świetnie obrazują zachowanie bohaterów, którzy dzięki nim stają się nam bliscy. 7 pkt





SUMA PUNKTÓW: 41/50. Gratulacje!




1 komentarz:

  1. Cześć, dziękuję za opinie, bardzo miło się czytało, choć nie zabrakło krytyki. Szkoda tylko, że ocena nie ma jakiegoś podsumowania. Błędy już poprawiłam! ;D Dziękuję za rady, na pewno wykorzystam. Co tyczy się pierwszego rozdziału, przyznam, on powinien być prologiem... ^ ^" Celowo wykorzystałam tu powtórki i taki przytłaczający klimat. :D
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń