Mroczne Królestwo
Rozdział trzydziesty piąty: Najciemniejsza noc
Szarpnęło nią, jakby druga siła próbowała ściągnąć ją w inną stronę. Zamiast całym ciałem, uderzyła w skałę nogami. Nawet pośród zamieszania usłyszała chrupnięcie kości. Na chwilę wszystko zniknęło, tylko fala agonii została. Świat zawirował. Z impetem wylądowała na ziemi.
— Emnesia! — usłyszała rozgorączkowany krzyk Nakis. Zaraz została przewrócona na plecy. Zacisnęła zęby, przegryzając język do krwi.
— Nie! — krzyknęła, odpychając kobietę. — Nie ruszaj mnie!
— Musimy uciekać! — zaprotestowała ta, oglądając się przez ramię. Wykonała w powietrzu nad nimi kilka krótkich gestów. — Siedząc tu zginiemy jak głupcy!
— Nie ucieknę w takim stanie! — Emnesia chwyciła udo uszkodzonej nogi. Zaraz puściła z udręczonym jękiem.
Fantastyka/fantasy

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz