2018/07/15

Nowy rozdział (168)

Live fast, die young

11.
– W tamtą – stwierdziła, skręcając. 
Joshua szedł za nią i myślał nad tym, czy ona aby na pewno miała kompetencje do prowadzenia ich dwuosobowego orszaku. I czy aby na pewno umiała obsługiwać kompas. 
– Jednak w tamtą – mruknęła i znów zmieniła kierunek. 
– Ty wiesz, że jak się zgubimy, to skończy się nasza podróż do Eldorado? – spytał Rooney, po czym wsadził ręce do kieszeni. 
– Wiem. Właśnie dlatego się nie zgubimy – odparła Carmen tonem przesączonym pewnością siebie. – Eee… jednak w tamtą stronę. 
Joshua prychnął z rozbawieniem. Williams skręciła jeszcze parę razy, aż wreszcie zatrzymała się i odwróciła w stronę Rooneya. 
– Zawracamy? – spytał chłopak, unosząc brwi. 
– Może byś mi pomógł?! 
Josh pokręcił głową. 
– Zdaję się na twoją orientację. – Wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu.

Kryminał, fanfiction, cherub

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz