Julia i demony
Rozdział ósmy
– Serio? – Zaciskam pięści. – Serio? Akurat TOBIE to przeszkadza? – Jedną dłonią wskazuję na błoto na podłodze. Czuję, że narasta we mnie furia.
Nono zagryza wargi, ewidentnie tłumiąc uśmiech, a do mnie w końcu dociera, że żartował.
– Ha ha, bardzo śmieszne. – Krzywię się.
autorskie, młodzieżowe, paranormalne

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz