Gdy kochamy
16. so cold
Tamtego dnia po raz pierwszy przed snem bez końca płakałam w poduszkę. Brakowało mi łez, brakowało mi tchu. Chciałabym płakać dlatego, że nie miałam pojęcia, czemu Henryk opuścił mnie i to w takim momencie – może i nie wiedziałam na pewno, ale domyślałam się. Odszedł, bo nie byłam mu już potrzebna.
Obyczajowe

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz