Lucky One
Rozdział 6
Nie wahała się nawet sekundy. Pobiegła do przedpokoju, wygrzebała telefon z torebki i wybrała numer bratowej.
– Odbierz, odbierz – mruczała pod nosem, chodząc w kółko po salonie.
– Halo? Joyce? Coś się stało?
– Stephanie? Słuchaj, bo…
Zamarła. Powoli, jeszcze raz podeszła do okna. Wyjrzała na zewnątrz. Rozglądnęła się w obie strony. W oddali widziała sylwetkę Stephanie.
Ale tajemniczego chłopaka nie było. Zniknął.
– Joyce? Jesteś tam?
– Już… już nie ważne – powiedziała. – Zapomnij. Widzimy się za pół godziny.
– Ale…
Rozłączyła się. Odetchnęła głęboko. Oparła się o ścianę, wzrok wlepiła w podłogę.
– Odbija mi? – zapytała samą siebie.
Fanfiction/Sport

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz