Lucky One
Rozdział 5
Westchnął głęboko, a potem po prostu chwycił dłoń kobiety i delikatnie podwinął rękaw, odsłaniając pokryty siniakami nadgarstek.
– Zauważyłem już wcześniej – wyjaśnił szeptem. – Te tutaj i jeszcze te z tyłu, na szyi. Widać je, gdy odgarniasz włosy.
Zaczerwieniła się mimowolnie. Odchrząknęła nerwowo, a on puścił jej rękę. Szybko poprawiła koszulę.
– Możemy o tym nie rozmawiać – poprosiła zimnym tonem.
– Przepraszam. – Polak skusił się w sobie, co wyglądało cokolwiek śmiesznie, biorąc pod uwagę jego wzrost. – Po prostu… na samą myśl, że ktoś mógłby… – Zacisnął wściekle pięści.
Fanfiction, Sport

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz