Horyzont Zdarzeń
Rozdział IV
Nie rozpalili ognia z przyczyn czystko praktycznych — ściąganie na siebie drobnych złodziejaszków i rozbójników hasających nocami po gęstych lasach, nie leżało w ich interesie. Aya usiadła pod drzewem, innym niż to które chwilę temu posłużyło jej za wygódkę i przymknęła oczy. Oparła głowę o pień. Chłodne powietrze uśmierzało jej ból.
— Wiesz, że jesteś wpisany w Książkach Bingo wszystkich wiosek? — zapytała, nie otwierając oczu. Kakashi stał obok, oparty plecami o ten sam pień.
— Wiesz, że jesteś wpisana w Książce Bingo swojej rodzinnej wioski?
Brunetka zaśmiała się, wzruszyła ramionami i pociągnęła duży łyk wody z manierki.
Hatake pomyślał, że oto nadarzył się bardzo dobry moment, by wydusić z Hyūgi informacje, dla których wyciągnął ją z więzienia. Zjechał wzdłuż pnia i usiadł na zimnej glebie. Postanowił nie owijać w bawełnę, by nie dać kobiecie sposobności do wciągnięcia go w (nie)zabawne przepychanki słowne.
— Co wiesz o Tsuchigumo?
— Mnóstwo rzeczy.
Fanfiction, Naruto, Naruto OC

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz