Pokonałam ciężkie zadanie - ocenienie bloga, którego jestem fanką. Starałam się spoglądać jak najobiektywniej jak się dało, jednak nie wiem, czy nie nacechowałam zbyt pozytywnie swoich odczuć. Mam nadzieję, że udało mi się dokonać rzetelnej oceny, mimo wszystko.
(zobacz bloga)
Pierwsze wrażenie:
(5/6 pkt)
a) grafika
– byłam świadkiem ewolucji szablonu bloga i wersja, którą teraz
mamy podoba mi sę najbardziej :) Przejrzystość, estetyczność –
3pkt.
b) dobór
czcionek – czcionka oddaje klimat tekstu (wiem, może brzmieć
to absurdalnie), jedynie w rozdziale trzecim pojawiło się
„szaleństwo” kolorów – nie wiem, czy zamierzone, czy nie.
Jednak miks trzech kolorów to już troszkę za dużo, dlatego
odejmuję punkcik. 2 pkt.
Obsługa bloga
(4/4 pkt) – archiwum w charakterze spisu treści sprawdza się.
Menu jest czytelne, nie trzeba niczego szukać. 4 pkt.
Treść: (33/40
pkt)
a) błędy
ortograficzne – z uwagi na kilka błędów, które pojawiły
się w każdej części będzie odjęte, niestety. Pojawiły się
błędy językowe. Drobna uwaga subiektywna: Warto poprosić kogoś
o sprawdzenie rozdziału przed dodaniem :) 3 pkt.
b) błędy
interpunkcyjne – wszystko działa. 3 pkt.
c) spójność
tekstu – zdecydowanie wszystko tu jest poprawnie. 5 pkt.
d) narracja
– w niektórych momentach możemy mieć lekki niedosyt narracyjny,
choć zwykle wszystko opisane jest wystarczająco. 4 pkt.
e) lekkość
pióra: 11 pkt.– tutaj postanowiłam pochwalić Esami,
bo to ona przekonała mnie do FF. Zatem jest bajecznie ;) z uwagi na
to, że ilość błędów nie była szczególnie duża, nie załączam
.pdf, a komentarz do rozdziałów załączam tutaj:
Prolog
Najpierw część, której najbardziej
nie lubię: wykaz błędów. W związku z tym, iż jest ich niewiele,
załączam wyjątkowo w notce.
„Była to siedziba króla, jak na
Kkrólestwo
przystało.”. W tym przypadku mówimy o określeniu ogólnym, nie
wyjątkowym dla tego miejsca. Mówiąc o państwie też używamy
małej litery ;)
„Mimo większej gracjii
był mniej lubiany.” w „gracji” jedno „i” w zupełności
wystarczy.
Ogólnie o prologu – dobre
rozpoczęcie opowiadania. Nakreślenie głównych bohaterów, całości
fabuły – ot, nagle wiemy dokładnie co, gdzie i kiedy. Ponadto
autorka porusza tu wątek – jak dla mnie przewodni, choć niekiedy
rozgrywający się w tle – dalszych części. Nic dodać, nic ująć
;)
Drobna uwaga subiektywna:
„Bezbłędnie”, jak zauważyła pewna osoba w komentarzu do
prologu faktycznie jest nietypowym w tym kontekście wyrazem, jednak
uważam, że jest on całkowicie dobrze zastosowany. Wyobraziłam
sobie wtedy takiego porażającego, olśniewającego mężczyznę.
Rozdział 1
„20-karatowy
diament”. Technicznie to nie błąd, choć w opowiadaniach lepiej
wyglądają liczebniki pisane słownie.
„Oczywiście
usiłowano go uczyć o tych sprawach, jednakże tego typu informacje
były dla chłopaka zbędne, wpuszczał
je jednym uchem, natychmiastowo wypuszczając drugim.” Należy
zachowywać przyjęty czas narracji.
„spadkobierca
tronu wpatrywał się na dziewczynę z otwartymi ze zdziwienia
ustami.” Tak być nie może! „Wpatrywał się w dziewczynę”
lub „patrzył na dziewczynę”. Domyślam się, iż pojawiło się
podczas pisania zawirowanie i wyszło jak wyszło.
„Wysoki
niebieskooki blondyn zaczął ściskać Uchihę, po czym wręczył
miim kielich z
winem.” - obstawiam, że literówka ;)
Drobna uwaga subiektywna: Bardzo
podoba mi się tu postać Muzai. Jest ona postacią drugo-, może
nawet trzecioplanową, a podczas sceny z kąpielą Yumi autorka
ukazała ją w niezwykle krótki, acz wystarczający w zupełności
sposób.
Kolejna kwestia to „bum!” na
koniec rozdziału. Mocniejsza scena dodała historii rumieńców :D
Rozdział 2
„dopiero po takim
czasie - ...nowisko.” Brak
„...” wprowadza lekkie zamieszanie ;)
„fakt, że kilka
godzin wcześniej zabił dwóch mężczyzn zachęciło
ją do zabawy.” Literka za dużo.
„Chce śmierci
tego człowieka, chce żeby cierpiał.” Domyślam się, iż Yumi ma
na myśli samą siebie, wypowiadając to zdanie? Jeśli tak, „chcę”
powinno być użyte w pierwszej osobie, nie w trzeciej. Jeśli nie –
mój błąd ;)
„Madara zwraca
się do kogoś używając swoja "kochanie". ” Czy
„swoja” miało być wyrazem „słowa”?
„Byłaby pani
tamk dobra, żeby
powiedzieć mi gdzie mogę go znaleźć.” Literówka ;)
Rozdział wprowadza
nas w świat, pokazując różne aspekty codzienności
przedstawionej. Ogólnie dzieje się w nim dużo, naprawdę dużo:
morderstwa, gwałty, obłęd – świetny rozdział!
Rozdział 3
„jednakże dobrze
Sasuke wiedział” Mistrz Yoda ;) Lepiej brzmiałoby „jednakże
Sasuke dobrze wiedział”
„blado-czerwone
tęczówki jego oczku”
„Cokolwiek się
wydarzył, zachowaj się tak jak należy.” „ł”
nam się wkradło.
„Sasuke schował
do go kieszeni płaszcza” coś się pozmieniało
miejscami...
W tym rozdziale niestety troszkę widać, że autorka brnęła przez
niego dłuższy czas. Jednak każdemu zdarza się kryzys, „martwy
punkt, zatem nie umniejsza to jakoś szczególnie jakości bloga.
f) dialogi –
są prowadzone jak najbardziej porządku. 7 pkt.
SUMA
PUNKTÓW: 42/50. Gratulacje!

Wreszcie wróciłam! Zabieram się za nadrabianie wszystkiego, a trochę się tego nazbierało...
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za ocenę <3
Postaram się zastosować do wszystkich Twoich uwag. Nadal mam problem z niektórymi rzeczami, a ta ocena na pewno pomoże mi nad tym wszystkim zapanować.
Jeszcze raz bardzo dziękuję ;*