2018/11/07

Nowy rozdział (195)

Forever you said

Rozdział 68
Wtedy też zobaczyła ją po raz pierwszy.
To było niczym przebłysk odległego, dawno zapomnianego snu. Trwała w objęciach Marco, ale nie była sobą. Wiedziała o tym, choć jednocześnie wciąż gdzieś tam pozostawała Eveline, nieważne jak niedorzeczne by się to nie wydawało. Jakby tego było mało, wyraźnie czuła, że pocałunki, które składano na jej wargach, przyjmował ktoś zupełnie inny – ktoś pewny siebie, silny i z burzą lśniących, rudych loków, które na ułamek sekundy pojawiły się w zasięgu jej wzroku. Prawie nie zwróciła na to uwagi, skupiona wyłącznie na znajomej twarzy i parze lśniących od nadmiaru pożądania, intensywnie niebieskich oczu.
Marco przez moment też był inny – tak pełen pasji i emocji, które…
Wszystko zniknęło równie nagle, co się pojawiło. Trwała w jego ramionach, dziwnie roztrzęsiona i wciąż oszołomiona. Jakby tego było mało, jedno spojrzenie na jego twarz wystarczyło, by pojęła, że on również to zobaczył. Ba! Że z jakiegoś powodu sam pokazał jej wspomnienie, które w jednej chwili wypełniło umysł Eveline.
– Ja… – Zdecydowanym ruchem chwycił ją za rękę. – Chodź, porozmawiamy. Ale nie tutaj.
Nie miała innego wyboru, jak tylko za nim podążyć.

fantastyka, dark fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz